Amerykańskie myśliwce F-16, których pierwsze egzemplarze od 2006 roku znajdują się w Polsce, ciągle nie osiągnęły pełnej zdolności bojowej - ustalił dziennik "Polska".
Mimo że Amerykanie deklarowali, iż w tym roku uzupełnią brakujące elementy wyposażenia, już wiadomo, że nie ma na to żadnych szans - czytamy w gazecie. Chodzi o system walki radioelektronicznej. Polska zamówiła u Amerykanów jego niestandardową konfigurację. Prace nad nią specjaliści ze Stanów mieli skończyć w tym roku. Oddadzą je jednak najwcześniej w 2011-2012 roku.
Bez tego systemu samoloty mają ograniczone możliwości prowadzenia działań operacyjnych. Przy samodzielnych misjach mogłyby łatwo paść ofiarą przeciwnika - tłumaczy w rozmowie z gazetą pułkownik Piotr Łukaszewicz, były dyrektor w MON do spraw programu wdrażania samolotów F-16 do służby w Polsce.