Sławomir Nowak odrzuca zarzuty stawiane rządowi przez Jarosława Kaczyńskiego. - Głosy zawiści, jak wczoraj ze strony prezesa PiS-u, są dowodem, że taka wizyta była potrzebna - mówi w "Kontrwywiadzie" RMF FM.
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Sławomir Nowak
Sławomir Nowak uważa, że obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej zakończyły się sukcesem. Cieszy się z wizyty Władimira Putina i twierdzi, że to "krok w dobrym kierunku". Odrzuca więc wczorajsze oskarżenia Jarosława Kaczyńskiego. - Takie głosy zawiści, jak wczoraj ze strony prezesa PiS-u są dowodem, że taka wizyta była potrzebna - mówi.
- Myślę, że on ze złą wiarą wypowiadał się na ten temat. Jako szef rządu bardzo skutecznie pogarszał stosunki polsko-rosyjskie - dodaje. Wyliczył też sukcesy rządu Donalda Tuska w stosunkach z Rosją m.in. zniesienie embarga na mięso. Nie czuje też "żadnego absmaku" po wizycie Putina.
Wczoraj na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński zaatakował rząd za to, że ten zaprosił na obchody Władimira Putina. Stwierdził, że z powodu jego obecności czuł absmak. Według Kaczyńskiego, Putin próbował zrewidować historię II wojny światowej poprzez wybielenie rosyjskich i niemieckich zbrodni. Dla niego to był "duch Rapallo".