Google przeprosił za wczorajszą awarię poczty Gmail. Jako przyczynę podano "niedoszacowanie obciążenia serwerów" spowodowane przez jednego z pracowników firmy. Dwugodzinna przerwa dotknęła 150 mln użytkowników poczty.
Firma przyznaje, że awaria była bardzo poważna - pisze BBC. Od razu podjęto działania mające znaleźć przyczynę przerwy, tak, by uniknąć podobnej w przyszłości. Okazało się, że awarię spowodował błąd podczas rutynowych prac przy jednym z serwerów firmy.
- Wiemy, jak dużo ludzi korzysta z naszej poczty w celach prywatnych i służbowych, dlatego potraktowaliśmy sprawę bardzo poważnie - przekazał na swoim blogu Ben Treynor z Googla. - Chciałbym wszystkich bardzo przeprosić, traktujemy problem poważnie - zapewnił.
Według Treynora do awarii doszło, kiedy jeden z pracowników pracował z serwerem w trybie offline w celu przeprowadzenia rutynowej aktualizacji. Zwykle nie dochodzi do tego typu awarii, ale teraz stało się inaczej. Pracownik niedoszacował obciążenia serwerów.
To nie pierwsze poważne problemy poczty Googla w tym roku. Podobne przerwy miały miejsce w lutym i marcu.