W wyniku incydentu dostęp do 3. terminala lotniska Charlesa de Gaulle'a został zablokowany na kilka godzin. - Sprawy wymknęły się spod kontroli. Ludzie zaczęli rzucać w funkcjonariuszy różnymi przedmiotami. Musieliśmy zareagować - mówił minister spraw wewnętrznych Brice Hortefeux.
Według radia RTL do zamieszek doszło, gdy policja zatrzymała taksówkarza, który nie uiścił miesięcznej opłaty. Wówczas zainterweniowali koledzy zatrzymanego. - Policja nie pozwala nam palić papierosów, grać w karty i modlić się - relacjonował kierowca Tarek Moktad.