Wypadek szybowca w Warszawie. "Przeleciał mi tuż nad głową"

met, PAP
28.08.2009 , aktualizacja: 28.08.2009 16:01
A A A Drukuj
Szybowiec spadł na ogródki działkowe w pobliżu lotniska na warszawskim Bemowie Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta Szybowiec spadł na ogródki działkowe w pobliżu lotniska na warszawskim Bemowie
Szybowiec spadł na ogródki działkowe w pobliżu lotniska na warszawskim Bemowie. Zginęły dwie osoby, które były na pokładzie. Ratownicy próbowali reanimacji, ale nie udało im się uratować ofiar wypadku.
Zginęły dwie osoby, które były na pokładzie szybowca
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Zginęły dwie osoby, które były na pokładzie szybowca
Policja zabezpieczyła miejsce, gdzie doszło do wypadku
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Policja zabezpieczyła miejsce, gdzie doszło do wypadku
Na miejsce poleciał śmigłowiec ratowniczy, przyjechała karetka pogotowia. - Ofiary to 50-letni instruktor i jego 16-letni uczeń - powiedział rzecznik policji Mariusz Sokołowski. Policja odmawia, z oczywistych przyczyn, ujawnienia danych ofiar. Jak zaznaczył Sokołowski, przyczyny katastrofy ustali komisja badania wypadków lotniczych.



Komisja wypadków lotniczych kończy już prace na miejscu wypadku - podał TVN 24. Na miejscu są już pracownicy aeroklubu, którzy przewiozą na lawecie wrak szybowca na pobliskie lotnisko. Tam członkowie komisji i prokuratorzy będą mogli dokładnie zbadać szczątki szybowca.

- Szybowiec spadł na ogródki działkowe w pobliżu lotniska - poinformowała rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Justyna Wojteczek.

- Poszedł szeroko, nad blokami i później znad bloków wyszedł, ale strasznie nisko - opowiada radiu TOK FM świadek zdarzenia. - Ja nie wiem dlaczego, zaczęło go tak delikatnie bujać - opowiada świadek. Jego zdaniem, po 8-10 minutach od wypadku na miejscu były służby ratownicze.

"Przeleciał mi tuż nad głową"

Świadkowie mówili w TVN Warszawa, że widzieli, jak maszyna wpadła w korkociąg. Według reportera tej stacji, nie ucierpiała żadna z osób znajdujących się na ziemi. Kobieta opalająca się na działkach opowiadała TVN Warszawa, że szybowiec przeleciał jej kilka metrów nad głową. Sparaliżowana strachem nie była w stanie podejść do miejsca katastrofy. Zadzwoniła po służby ratunkowe. W akcji ratowniczej uczestniczą trzy zastępy straży pożarnej.

Wiesz więcej? Masz zdjęcia, film? Poinformuj Alert24, 605 24 24 24

Zobacz więcej na temat:

Podziel się