Holenderski sąd postanowił objąć 13-letnią Laurę tymczasową opieką wykwalifikowanych pedagogów i na dwa miesiące zawiesić w prawach rodzicielskich jej rodzinę. Oznacza to, że dziewczyna będzie musiała poczekać na spełnienie swojego marzenia. Laura chciała zostać najmłodszą osobą, która samotnie opłynęła świat.
W najbliższym czasie córkę państwa Dekker przebada dziecięcy psycholog. Ma on orzec, czy trzynastolatka jest na tyle dojrzała, by mogła wyruszyć w tak ryzykowną podróż. Sędziowie zdecydowali, że na razie dziewczyna będzie mogła mieszkać z ojcem, jednak wszystkie decyzje pedagogiczne będą konsultowane z pracownikami opieki społecznej.
Wyzwanie czy szaleństwo? Pracownicy socjalni uzasadniali, że Dekker jest za młoda, by unieść ciężary związane z ekstremalną, mającą trwać ponad dwa lata wyprawą. Z kolei psycholodzy na łamach prasy twierdzili, że decyzja o wyprawie - na którą zgodzili się krewni dziewczynki - jest bardzo lekkomyślna. Podkreślano, że dwa lata samotności mogą mieć fatalny wpływ na dorastanie dziewczyny.
- Laura byłaby konfrontowana z niewyobrażalnie trudnymi sytuacjami i warunkami, które nie pozostałyby obojętne dla niej psychiki i rozwoju - powiedział sędzia M. Oostendorp.
Podczas odczytywania decyzji sądu na sali nie było Laury. Decyzji wysłuchał ojciec dziewczyny oraz prawnik rodziny. Obaj odmówili komentarza.