Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta"Gazeta Wyborcza" napisała, że Wiolettę Woźną podczas porodu wysterylizowano bez jej zgody i wiedzy
- Wszczęliśmy śledztwo z urzędu w sprawie pozbawienia płodności - poinformowała rzecznik prokuratury Magdalena Mazur-Prus. - Musimy zweryfikować doniesienia prasowe, przesłuchać pokrzywdzoną i lekarzy - dodała. "Gazeta Wyborcza" napisała dziś, że Wiolettę Woźną podczas porodu wysterylizowano bez jej zgody i wiedzy.
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Śledztwo ws. sterylizacji Wioletty Woźnej zostało przeniesione z Szamotuł do Poznania
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Władysław Szwak i Wioletta Woźna
Fot. Andrzej Monczak / Agencja Gazeta
Państwo Szwakowie wychowują trójkę dzieci w wieku 7, 9 i 11 lat
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Państwu Szwakom sąd -na podstawie opinii szpitala i kuratorki - odebrał dziecko
Śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Szamotułach. - Nie przesądzam, czy była zgoda kobiety, czy jej nie było. W sprawie pozbawienia płodności zgoda pacjentki nie ma żadnego znaczenia - zaznaczyła Mazur-Prus. Dodała, że prokuratura bada dokumentację medyczną zabiegu. Rzecznik Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia już wczoraj wysłał list do szpitala w Szamotułach z prośbą o wyjaśnienie okoliczności podjęcia decyzji o sterylizacji.
- Dobrze się stało, że prokuratura się tym zainteresowała. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona do końca. Obowiązuje prawo, które musi być przestrzegane - stwierdziła w TOK FMEwa Kopacz. Minister zdrowia dodała, że lekarzy obowiązuje Ustawa o Zawodzie Lekarza, a "jej artykuł 35 daje lekarzowi możliwość podjęcia decyzji za pacjenta, w sytuacji, gdy pacjent jest np. w narkozie". - To są ekstremalne przypadki, do tej pory zwykle dotyczyły poważnych operacji onkologicznych - wyjaśniła. Kopacz zastrzegła, że sytuacja z Szamotuł "nie jest jasna" i na razie nie można wyrokować w tej sprawie.