Według niego w książce będzie poruszony szereg aktualnych i obecnie kwestii, jak np. to, "czy można było rozwiązać problem bezpieczeństwa zbiorowego przed wtargnięciem Wehrmachtu do Polski i dlaczego tak się nie stało lub co przeszkodziło przywódcom politycznym tamtych czasów podjąć niezbędne działania w celu sformowania koalicji antyhitlerowskiej".
"To nie są czcze pytania" Nocleg w Grand Hotelu, obiad z Tuskiem Sprawdź, co Władimir Putin będzie robił w Gdańsku Iwanow podkreślił, że nie są to czcze pytania, zwłaszcza, jak powiedział, "wobec prób rewizji historii drugiej wojny światowej i jej wyników, narzucenia pokoleniom XXI wieku tendencyjnych interpretacji tej historii". Zbiór dokumentów z archiwum SWR Rosji zawiera analityczne przeglądy polityki wewnętrznej i zagranicznej Polski, zapisy rozmów wysłanników, doniesienia attaches wojskowych, wybór telegramów informacyjnych polskich misji dyplomatycznych i inne materiały - pisze agencja ITAR-TASS.
Zdaniem przedstawiciela rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, materiały te będą - jak się wyraził Iwanow - "pożyteczne dla odpowiedzialnego traktowania wydarzeń związanych z początkiem drugiej wojny światowej". Dokumenty mają zostać przedstawione 31 sierpnia. Udział w tym przedsięwzięciu ma wziąć autor zbioru generał Lew Sockow.
Przewoźnik: Dokumenty zdradzą sekrety radzieckiego wywiadu Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik uważa, że dokumenty Rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego mogą okazać się "bardzo interesujące, ze względu na fakt, że rzucą nowe światło na sposoby działania radzieckich służb specjalnych w tym czasie".
- Nie mam złudzeń, że taka książka będzie próbą pokazania pewnego obrazu polskiej polityki, który akurat w tej chwili odpowiada interesom rosyjskiej polityki zagranicznej - ocenił Przewoźnik.
- Jednak trzeba pamiętać, że tego rodzaju materiały, jak dokumenty wywiadu, to bardzo specyficzne źródło historyczne. Żeby ocenić ich wiarygodność, trzeba je umieścić w kontekście innych źródeł, wymagają one bardzo specyficznej i bezstronnej analizy - zaznaczył.
Historyk spodziewa się, że ujawnione dokumenty okażą się interesujące, ale mniej ze względu na zawarty w nich obraz polityki zagranicznej II RP, a bardziej przez fakt, że rzucą one nowe światło na funkcjonowanie radzieckiego wywiadu w tamtych czasach.
- Bardzo trudno oceniać książkę przed jej ukazaniem się - zastrzega Przewoźnik. - Jednak ze wstępnego opisu wynika, że są to m.in. doniesienia radzieckich dyplomatów, którzy często pełnili podwójną rolę; byli także oficerami wywiadu sowieckiego. Takie dokumenty mogą być bardzo ciekawe i intrygujące. Jednak wyciągniecie jakichkolwiek wniosków będzie wymagało bardzo precyzyjnej analizy - uważa Przewoźnik.
- Jest to jednak pewna szansa pokazania, jak funkcjonował wywiad zagraniczny NKWD tamtych czasów. Na pewno wyjdzie na jaw wiele nowych elementów, które uzupełnia znany nam obraz tamtych czasów - dodał historyk.
"Kontynuowane są próby fałszowania historii" O rocznicy wybuchu II wojny światowej mówili także rosyjscy politycy. - Odpowiedzialność za doprowadzenie do II wojny światowej ponoszą przywódcy wszystkich wielkich mocarstw tamtych czasów - ocenia Andriej Isajew, jeden z liderów partii Jedna
Rosja. Na czele tej partii stoi premier Władimir
Putin, a tekst Isajewa wyeksponowano na jej oficjalnej witrynie internetowej.
- Na Zachodzie kontynuowane są próby fałszowania światowej historii. Wskazuje się, że to Rosja i
Niemcy odpowiadają za rozpętanie II wojny światowej. Jako potwierdzenie wymienia się tzw. pakt Mołotow-Ribbentrop, jego tajną część o podziale stref wpływów w Europie Wschodniej i Północno-Wschodniej - pisze polityk Jednej Rosji.
- Wydarzenie to wyrywa się z kontekstu, zapominając, że przed II wojną światową aktywną politykę negocjacyjną prowadziły wszystkie państwa Europy - dodaje.