Mała Róża nie wróci do mamy i zostanie w rodzinie zastępczej. Tak zdecydował poznański sąd, który oddalił zażalenie rodziców spod poznańskich Błot Wielkich - informuje Radio TOK FM.
Fot. Andrzej Monczak / AG
42-letnia Wioletta Woźna mieszka z Władysławem Szwakiem we wsi Błota Wielkie (gm. Wronki). Mają gospodarstwo i wychowują trójkę swoich dzieci w wieku 7, 9 i 11 lat.
Sąd zdecydował, że dziecko nie wróci do biologicznych rodziców ze względu na złe warunki lokalowe i problemy psychiczne matki.
Różę odebrano Wioletcie Woźnej pod koniec lipca, jeszcze w szpitalu, kilka dni po porodzie. Dano jej środki na wstrzymanie pokarmu i kazano ścisnąć piersi. Podstawą do odebrania dziecka była opinia kuratora. Napisał on, że w domu panuje bałagan, matka jest niezaradna, a ojciec ma 63 lata.
Para wychowała już trójkę własnych dzieci w wieku 7, 9 i 11 lat.