Romuald Szeremietiew: Mam pretensję do Komorowskiego

prot , TOK FM
21.08.2009 , aktualizacja: 21.08.2009 09:42
A A A Drukuj
Romuald Szeremietiew w radiu TOK FM opowiedział o swojej sprawie. Wypowiedział się też nt. konfliktu między Bogdanem Klichem i Waldemarem Skrzypczakiem.
Romuald Szeremietiew
Fot. Jacek Marczewski / AG
Romuald Szeremietiew
W 2001 roku Romuald Szeremietiew - ówczesny wiceminister obrony narodowej - został oskarżony przez "Rzeczpospolitą" o korupcję. Przez to stracił stanowisko i wytoczono mu proces. W tym roku został oczyszczony ze wszystkich zarzutów.

Szeremietiew podejrzewa, że komuś nie podobał się sposób, w jaki kupował sprzęt wojskowy. Był wtedy odpowiedzialny za przetargi dla wojska. Chodziło głównie o zakup samolotu wielozadaniowego i transportu kołowego.

- Była kwestia transportera kołowego. Ja jestem zwolennikiem żeby przy tego typu, dużych zakupach kupować licencję, a nie prawo do montażu. Przykładem jest haubica krab. Kupiliśmy licencję i wyprodukowaliśmy prototyp, korzystając całkowicie z polskich technologii - mówi w Poranku Radia TOK FM.

Podejrzewa, że za całą aferą stały polskie służby specjalne. - To była prowokacja. Jeśli nie, to bym siedział - mówi

Powiedział również, że ma pretensję do swojego ówczesnego zwierzchnika, ministra obrony narodowej Bronisława Komorowskiego, że kazał służbom specjalnym, które go inwigilowały. - Należało mnie zdymisjonować i wyjaśnić sprawę - twierdzi. Ma też żal, że uwierzył on oskarżeniom gazety, a nie jemu. - Trochę się dziwie Bronkowi. Byliśmy kolegami, znaliśmy się dobrze. Zaskoczył mnie trochę niesympatycznie - mówi.



Szeremietiew wypowiedział się również nt. konfliktu między Bogdanem Klichem i Waldemarem Skrzypczakiem. Uważa, że każdy z nich trochę racji.



Podziel się