Nasze drogi groźniejsze niż w Bangladeszu

dżek, PAP
21.08.2009 , aktualizacja: 21.08.2009 07:39
A A A Drukuj
Polskie drogi są jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie - wynika z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), na który powołuje się "Dziennik". Gorzej jest tylko na wschodzie i w krajach trzeciego świata.
Wypadek
Fot. Wojciech Królak / AG
Wypadek
W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, co roku na naszych drogach ginie 14 osób - tyle samo co w Gwatemali i w krajach Trzeciego Świata. W Europie gorzej jest tylko na Ukrainie, Łotwie, Słowacji, Litwie, Białorusi, w Rosji oraz w Grecji.

Gazeta pisze, że raport wskazuje, że na polskich trasach liczba śmiertelnych ofiar wypadków w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców jest trzy razy wyższa niż w Wielkiej Brytanii, Holandii i Szwajcarii. To właśnie tam jeździ się najbezpieczniej.

W rankingu uwzględniono 178 państw, Polska uplasowała się na 85 pozycji. Przed nami są Bangladesz, Bahama, Fidżi i Jamajka.

Eksperci alarmują: jeśli nie poprawimy bezpieczeństwa, wypadki drogowe staną się główną przyczyną zgonów Polaków do 2030 roku - akcentuje gazeta. Specjaliści podkreślają, że Polakom brakuje na drodze cierpliwości. I ciągle się spieszą. Brakuje nam nie tylko kultury jazdy, ale i zamiłowania do przestrzegania przepisów - W Szwecji kierowca, który zauważy pirata drogowego, dzwoni na policję. U nas takie zachowanie byłoby uznane za donosicielstwo - mówi "Dziennikowi" Andrzej Markowski,psycholog transportu.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Dziennika"

Podziel się