- Groził, że ją zabije - opowiada prawnik pokrzywdzonej. Jak donosi FOX NEWS, 52-letni gwiazdor miał zgwałcić 22-letnią kobietę na swojej prywatnej wyspie. Sprawa trafiła do waszyngtońskiego sądu.
Według kobiety, były to dwa najstraszniejsze dni w jej życiu. 22-latka poznała Copperfielda dwa lata temu w Waszyngtonie, na jednym z jego pokazów.
Asystentka magika zaprosiła kobietę za scenę, gdzie zaproszono ją na prywatną wyspę Copperfielda na Bahamach. Dziewczynie obiecano udział w promocji magika oraz "pomoc w karierze modelki" - czytamy na stronie FOX NEWS.
Horror miał zacząć się na samym początku dwudniowej wizyty, na wartej 50 mln dolarów rajskiej wyspie Musha Cay.
We wniosku, który trafił na biurko sądu, kobieta pisze, że gdy dotarła na niedostępną wyspę, okazało się, że poza samym Copperfieldem, nie ma tam nikogo. Po obiedzie magik zaprosił gościa do swojego pokoju, gdzie mieli obejrzeć film. - Tam zaatakował i molestował dziewczynę. Groził, że ją zabije - czytamy w pozwie.
Podczas pobytu gwiazdor miał kilkakrotnie molestować 22-latkę. - Całe zdarzenie jest wielką traumą dla naszej klientki - mówią prawnicy.