Czwarty dzień MŚ w relacji Z czuba » Z każdego z trzech biegów do finału zakwalifikowały się po dwie najlepsze zawodniczki i dodatkowo dwie spośród pozostałych z najlepszymi czasami.
Polka zaczęła spokojnie, ale w drugiej części dystansu wyszła na drugą pozycję. Gdy wydawało się, ze Jesień z łatwością wejdzie do finału, potknęła się na ostatnim płotku, straciła rytm i ostatecznie finiszowała jako czwarta z czasem 54.82. Gdy wydawało się, że o finale może zapomnieć, nadeszła informacja o dyskwalifikacji Kaliese Spencer, najszybszej na mecie. Jamajka biegnąc miała ominąć nogą płotek. Radość Polki trwała jednak krótko. Po paru minutach decyzję znów zmieniono, przywracając zwycięstwo Spencer i jednocześnie eliminując Jesień z dalszej rywalizacji.
- Myślę, że choć dziewczyny są bardzo szybkie, miałabym szansę na sukces, bo w finale jest zupełnie inaczej -
żałowała po biegu Jesień.  » Radosław Leniarski twitteruje z Berlina » Awans na wysokich płotkach Joanna Kocielnik nieoczekiwanie zakwalifikowała się do półfinału na 100 metrów przez płotki.
Polka miała najgorszy tegoroczny rezultat  » spośród ośmiu zawodniczek w swoim biegu.
Pierwsze złoto dla Niemiec Mistrzynią świata w rzucie oszczepem została Niemka Steffi Nerius. Srebrny medal zdobyła mistrzyni olimpijska Czeszka Barbora Spotakova.
Komplet wyników 4. dnia » W środę kolejny medal dla Polski? W pierwszej połowie roku - jak był palec zdrowy - Polak nie schodził poniżej drugiego miejsca, przegrywając tylko raz z Kanterem, oczywiście -
pisze z Berlina Radosław Leniarski »