Kraków: Nielegalni przewodnicy pod lupą miasta

Nawet 500 złotych mandatu za oprowadzanie turystów po Krakowie - tyle może zapłacić przewodnik bez licencji. Miasto przewodników kontroluje, a oni narzekają, że licencję dostać bardzo trudno.
Według Elżbiety Kusiny z krakowskiego Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych nielegalni przewodnicy to duży problem. - Nie informują turystów w sposób rzetelny, nie mają wystarczającej wiedzy, a my chcielibyśmy, żeby nasze miasto było reprezentowane godnie.

Razem ze strażnikami miejskimi i urzędem marszałkowskim kontrolują oprowadzających wycieczki. - W różnych miejscach i o różnych godzinach, raczej wyrywkowo - tłumaczy Kusina. - Jako przewodnicy z wieloletnim doświadczeniem dobrze wiemy, jakie osoby oprowadzają grupy i kiedy nie jest to przypadek, że pokazują miasto znajomym - dodaje.

Za nielegalne oprowadzanie można dostać mandat. Reguluje to Kodeks Wykroczeń. Zazwyczaj Ci przyłapani po raz pierwszy dostają upomnienie od strażników miejskich. Mogą też zostać wezwani do sądu grodzkiego, który ma prawo nałożyć na nich grzywnę od 20 nawet do 5000 złotych. Policja ich ukarać mandatem w wysokości 500 zł.

- To bez sensu - denerwuje się Marika, która rozdaje ulotki na krakowskim rynku - a co jeśli przyjadą do mnie znajomi z zagranicy i będę chciała im pokazać miasto? Też dostanę za to mandat? Poza tym, z tego co wiem wycieczka z przewodnikiem bez licencji jest dużo tańsza, a przecież mamy wolny rynek. Jeśli ktoś dobrze zna historię, to papier nie ma znaczenia.

Maciek, który na co dzień jeździ z wycieczkami turystycznym meleksem, nie jest zaskoczony, że na rynku działają przewodnicy bez licencji. - Znam osobiście takie osoby, które kilkakrotnie przystępowały do egzaminu na przewodnika, a nie mogą zdobyć uprawnień. Mają na prawdę dużą wiedzę i oprowadzają czasem turystów za symboliczne kwoty. Wszystko dlatego, że miasto wydaje za mało licencji, a egzaminy są bardzo skomplikowane.

Tylko w tym roku do egzaminu na przewodnika turystycznego w Małopolsce przystąpiło 170 osób. Testy pomyślnie zdało 41, a licencje otrzymało zaledwie 28.