Strzelał z wiatrówki do dzieci, bo go denerwowały

mil, policja
18.08.2009 , aktualizacja: 18.08.2009 10:02
A A A Drukuj
Policjanci zatrzymali 63-letniego człowieka, który z okien swego mieszkania strzelał do dzieci bawiących się na placu zabaw. Był kompletnie pijany, mówił, że drażnią go hałasy dochodzące z podwórka. Policjanci znaleźli u niego rewolwery, których posiadanie jest prawdopodobnie zabronione.
Wiatrówka
Archiwum
Wiatrówka
Te zdarzenia rozegrały się w Stalowej Woli. Dyżurny Policji odebrał telefon z informacją, że mieszkaniec jednego z bloków strzela z wiatrówki do chłopców, którzy grali w piłkę na placu zabaw opodal szkoły. Policjanci ustalili, że ktoś rzeczywiście kierował z okna lufę wiatrówki w stronę dzieci. W pewnej chwili świadkowie słyszeli wystrzały. Kiedy się rozległy, chłopcy uciekli. Policjanci szybko zidentyfikowali podejrzewanego. 63-letni mężczyzna nie przeczył, że chciał odstraszyć chłopców. Mówił, że drażnią go ich hałasy. Nie krył, że ma w domu kilka wiatrówek. Był nietrzeźwy, miał ponad 3 promile alkoholu.

Trafił do policyjnego aresztu do wytrzeźwienia. Policjanci przeszukali jego mieszkanie. Miał dwa karabinki pneumatyczne, na które nie trzeba mieć zezwolenia. Miał też dwa rewolwery - jeden sygnałowy, ale ze śladami przerabiania i jeden samodziałowy. Biegli ocenią, czy posiadanie tych egzemplarzy nie jest zabronione. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat.

Serwis policyjni.pl poleca: Zamordowali 21-latkę. Ciało spalili w ognisku



Zobacz więcej na temat:

Podziel się