Awaria w największej rosyjskiej hydroelektrowni. 10 zabitych, 68 zaginionych

tm, tan, Reuters, PAP, IAR, AP, Gazeta.pl
17.08.2009 , aktualizacja: 17.08.2009 18:46
A A A Drukuj
Jeden z ratowników na zniszczonej tamie elektrowni Fot. ILYA NAYMUSHIN REUTERS Jeden z ratowników na zniszczonej tamie elektrowni
10 osób zginęło, a 68 jest poszukiwanych po awarii 2 agregatów w największej rosyjskiej hydroelektrowni Sajańsko-Szuszeńskiej, w syberyjskim rejonie Chakasja. Nad ranem doszło do ich uszkodzenia, runął mur i woda zatopiła halę maszynową. - Naprawa instalacji potrwa lata - powiedział, wysłany na miejsce przez prezydenta, Siergiej Szojgu, minister ds. nadzwyczajnych.
Zniszczenia w hydroelektrowni
Fot. ILYA NAYMUSHIN REUTERS
Zniszczenia w hydroelektrowni
Trwa akcja sprzątania i poszukiwania ciał ofiar
Fot. ILYA NAYMUSHIN REUTERS
Trwa akcja sprzątania i poszukiwania ciał ofiar
Do 10 wzrosła liczba ofiar dzisiejszej katastrofy w Sajańsko-Szuszeńskiej elektrowni wodnej w Chakasji, na południowo-zachodniej Syberii. W częściowo zburzonej hali maszynowej ratownicy odnaleźli kolejne dwa ciała pracowników siłowni.

W wypadku rannych zostało 13 osób. Od 54 do 68 osób - według różnych źródeł - uznano za zaginione.

Do wypadku doszło o godzinie 4.49 czasu moskiewskiego podczas przeprowadzenia napraw. Awarii uległy dwa, lub jak podają inne źródła - 6, z 10 agregatów prądotwórczych, co doprowadziło do zniszczenia muru, który chronił przed wodą. Według ministra Siergieja Szojgu przyczyną był hydroudar, czyli gwałtowny wzrost ciśnienia wody.

Cała hala maszynowa została zatopiona wraz z pracującymi w niej inżynierami i robotnikami.





Specjaliści zapewniają, że gigantycznej tamie, spiętrzającej wodę na wysokość 240 metrów, nic nie grozi.

Radio "Echo Moskwy" poinformowało, że pomimo uspokajających apeli władz, okoliczni mieszkańcy uciekają z terenów, bojąc się podtopienia. Na drogach utworzyły się już korki.

Spadek energii

W wyniku katastrofy ograniczone zostały dostawy prądu dla odbiorców przemysłowych w regionie, w tym do czterech kombinatów aluminium. Te ostatnie, należące do koncernu Rusal, największego producenta aluminium na świecie, otrzymują już energię elektryczną z innych siłowni.

Wypadek spowodował skażenie wód Jenisej - do rzeki wyciekł olej transformatorowy. Jego plama ma około pięciu kilometrów długości.

Miedwiediew wysłał na miejsce ministra

Prezydent Rosji skierował na miejsce awarii hydroelektrowni na rzece Jenisiej ministra do spraw nadzwyczajnych i ministra energetyki. Mają zorganizować zabezpieczenie regionu w elektryczność, pomóc rodzinom ofiar i informować Dmitrija Miedwiediewa o sytuacji.

Minister do spraw nadzwyczajnych Siergiej Szojgu powiedział dziennikarzom, że naprawa 3 z 10 istniejących agregatów prądotwórczych zajmie całe lata. Jego zdaniem nie ma niebezpieczeństwa zalania osad położonych niżej elektrowni.

Wybudowana na Jenisieju w 1980 roku hydroelektrownia to największa w Rosji i jedna z największych na świecie siłowni wodnych. Jej zapora ma 245 metrów wysokości i 1066 metrów długości, a także 110 metrów szerokości u podstawy i 25 metrów - na grzbiecie. Moc elektrowni - 6400 MW.

Podziel się