Swoją homilię dla kilkudziesięciu tysięcy kobiet przybyłych z coroczną pielgrzymką do piekarskiego sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej abp Nycz oparł na interpretacji słów: "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich i powiedział: rośnijcie, rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną". Abp Zimoń
apelował o unikanie wygody w życiu. "Fałszywa emancypacja" jest zła Hierarcha wskazał, że przekaz ten stoi na straży małżeństwa i porządku w relacji między mężczyzną i kobietą w rodzinie. Jak zaznaczył, nie wolno zacierać różnic między mężem i żoną w imię fałszywej emancypacji.
Nawiązując do opisanej w Ewangelii wyprawy Maryi w góry do św. Elżbiety wkrótce po zwiastowaniu, abp Nycz wyjaśnił, że głównym motywem tej podróży Maryi była jej chęć podzielenia się tym, co ją spotkało, z osobą, która to zrozumie i da jej duchowe wsparcie. Podobnie współczesne kobiety zwracają się ze swoimi problemami do współczesnego świata.
Delikatność ważniejsza niż kariera zawodowa Konstruktorzy nowego ładu społecznego odpowiadają - jak to, kim ma być nowoczesna kobieta? Ma być taka sama jak mężczyzna, ma się do niego upodobnić, na nim wzorować i z nim rywalizować. Ma zrezygnować ze swojej delikatności, subtelności, a ponad macierzyństwo i wychowanie postawić pracę zawodową i samorealizację - wskazał abp Nycz.
Zaznaczył, że takie rady nie przynoszą rozwiązania problemów, a wiele rozsądnych kobiet czuje, że to nie jest właściwy kierunek. Przywołał wyniki badań wskazujące, że w niektórych społeczeństwach europejskich u 30 proc. kobiet można zauważyć pierwsze oznaki depresji. Jak ocenił hierarcha, "to, co miało przynieść wyzwolenie, potęguje wewnętrzną pustkę".
Kobieta ma być "mężna, roztropna, widząca daleko" "Życie Matki ukazuje coś, co radykalnie zaprzecza lansowanemu w niektórych środowiskach wykoślawionemu niestety obrazowi kobiety, jaki ponoć miało propagować i propaguje chrześcijaństwo - kobiety powołanej do służalczości wobec męża, do bezmyślnego rodzenia dzieci, kobiety zacofanej i zastraszonej" - wskazał abp Nycz.
Jak podkreślił, ewangeliści nie przedstawili oczywistej wieloletniej służby Maryi swojej rodzinie. Postać Maryi w Piśmie Świętym jest "mężna, roztropna, widząca daleko". Podkreślił, że mimo upływu dwóch tysięcy lat, jej ziemska wędrówka pozostaje aktualnym programem duchowym dla wszystkich kobiet - nastawionym na miłość.
Nie panuj nad mężczyzną, kobieto Zaznaczył, że dzieło Maryi jest zaproszeniem: dla każdej kobiety, by oparła się pokusie panowania nad mężczyzną, a raczej pomogła mu odkryć w sobie jego wielkość i powołanie do męstwa; dla każdej matki, by umiała pokochać swoje dzieci, przełamując pokusy zawładnięcia ich życiem i pozwalając na rozwój w pełnej wolności oraz dla dziewcząt, by nie szukały zaspokojenia głodu miłości w ułudzie grzechu, "co potęguje ból rozdrapanych ran i niepewnego serca".
Kobiety - wzorem Maryi - nie powinny natomiast poddawać się w swojej życiowej misji wobec problemów w rodzinie czy małżeństwie. Wiele z takich problemów dotyczących m.in. wychowania - wskazał abp Nycz - można i należy w Polsce rozwiązać. To np. kwestie przeciążenia pracą czy związanych z tym sugestii, by kobiety oderwały się od rodziny i wychowania dzieci.