Inspekcja drogowa nie ukarze Miedwiediewa

tan, PAP
15.08.2009 , aktualizacja: 15.08.2009 20:33
A A A Drukuj
Rosyjska Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (GIBDD) nie chce karać prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa za jazdę samochodem bez zapiętych pasów - podały rosyjskie media internetowe powołując się na dziennik "Kommiersant". W przeddzień pewien kierowca z Jekatrynburga złożył doniesienie, że prezydent nie przestrzega zasad ruchu drogowego.
Dmitrij Miedwiediew
Fot. Vladimir Rodionov AP
Dmitrij Miedwiediew
Mężczyzna widział 12 sierpnia w telewizyjnym programie "Wiesti" materiał, w którym prezydent Rosji usiadł za kierownicą samochodu i odjechał nie zapiąwszy pasów. Za takie wykroczenie kodeks drogowy w Rosji przewiduje grzywnę w wysokości 500 rubli (ok. 46 złotych). Podobno prezydent dopuścił się jeszcze jednego wykroczenia, a mianowicie nie włączył świateł, chociaż już zapadł zmierzch.

Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oświadczyła, że zachowanie prezydenta na drogach nie wchodzi w kompetencje Inspekcji i że za bezpieczeństwo prezydenta odpowiada Federalna Służba Ochrony (FSO) (odpowiednik polskiego BOR). FSO z kolei utrzymuje, że prezydent jednak się zapiął zaraz po ruszeniu z miejsca.

Przedstawiciel FSO Siergiej Diewiatow przyznał, że "zasady ruchu drogowego są jednakowe dla wszystkich" i że "pierwsze osoby w państwie nie są wyjątkami". Wyraził jednak wątpliwość, by prezydent jechał nieprzypięty, bo, jak powiedział, "nie chodzi nawet o przepisy, lecz o to, że alarm nieprzyjemnie piszczy, gdy pasy są niezapięte".

Diewiatow jest przekonany, że prezydent Miedwiediew zapiął pasy zaraz po tym jak ruszył.

Podziel się