Tusk z nagłą wizytą w Afganistanie. "Ta śmierć nie pójdzie na marne"

jg, IAR, PAP
15.08.2009 , aktualizacja: 15.08.2009 13:20
A A A Drukuj
"Śmierć kapitana Ambrozińskiego nie pójdzie na marne" - mówił premier Donald Tusk do polskich żołnierzy w Afganistanie. Szef rządu złożył niezapowiedzianą wizytę w Ghazni. Premier ocenił, że polskiemu kontyngentowi potrzeba więcej sprzętu. Zapowiedział zmianę procedur, która, w razie potrzeby, umożliwi Radzie Ministrów zdecydowanie o natychmiastowym zakupie takiego sprzętu, m.in. śmigłowców.
Premier Donald Tusk z wizytą w Afganistanie - zdjęcie z sierpnia 2008 r.
Fot. Paweł Kula PAP
Premier Donald Tusk z wizytą w Afganistanie - zdjęcie z sierpnia 2008 r.
Z okazji Święta Wojska Polskiego w bazie wojskowej w Ghazni spotkał się ze stacjonującymi tam Polakami. - Polska jest dumna ze swoich żołnierzy, którzy służąc w Afganistanie, dobrze służą też swojej ojczyźnie - powiedział Tusk. -Dzisiaj, w tej być może najtrudniejszej służbie, chodzi o bezpieczeństwo naszej ojczyzny. Jeśli dziś czcimy pamięć wszystkich bohaterów, także tych z ostatnich dni, to robimy to z głęboką wiarą, że ich cierpienie, śmierć ma najgłębszy sens. Żołnierze polscy, którzy narażają swoje zdrowie i życie, płacą tę cenę po to, aby w przyszłości Polacy i polscy żołnierze nie musieli tej ceny płacić tam nad Wisłą - powiedział premier.

"Cześć pamięci bohaterów, cześć pamięci tych, którzy oddali życie za Polskę. Chwała Wam za to, co robicie tutaj i co będziecie robić w przyszłości" - dodał.

Kolejny bohater w dziejach polskiego oręża

Nawiązując do śmierci kapitana Daniela Ambrozińskiego Tusk zwrócił uwagę, że 15 sierpnia, "dzień dumy z oręża polskiego, dzień dumy z odwagi polskich żołnierzy na przestrzeni dziejów", stał się dniem żałoby po "kolejnym bohaterze w dziejach polskiego oręża". Ambroziński zginął w poniedziałek w wyniku ran postrzałowych, odniesionych podczas wymiany ognia w ataku talibów na patrol w afgańskim dystrykcie Ajristan.

"Gdziekolwiek polski żołnierz ginie, ginie po to, aby Polacy mogli żyć bezpiecznie w swojej ojczyźnie" - podkreślił premier składając w imieniu wszystkich Polaków hołd wszystkim, którzy ginęli w obronie ojczyzny. "Chylę nisko czoła przed odwagą poświęceniem i bohaterstwem wszystkich polskich żołnierzy w Afganistanie, a także na innych misjach. Chciałem Wam bardzo podziękować w imieniu wszystkich Polaków, za to co tutaj robicie" - dodał.

Tusk zapewnił żołnierzy, że nikt w Polsce nie kwestionuje ich odwagi, bohaterstwa ani profesjonalizmu. "Nikt nie powinien w takich dniach pozwalać sobie na słowa, które mogą ranić boleśniej niż pociski i odłamki. Słowa, które nie oddają rzeczywistości, a ta rzeczywistość, to wasze codzienne poświęcenie, codzienna walka" - podkreślił.

Zadanie: zapewnienie lepszego sprzętu, większych środków

"Trzeba więcej sprzętu, co do tego nikt nie ma wątpliwości" - powiedział szef rządu. Zapowiedział, że we wtorek rząd usłyszy od ministra obrony narodowej Bogdana Klicha co będzie możliwe do zrobienia w trybie natychmiastowym w sprawie sprzętu. "Zmienimy procedury tak, aby - jeśli będzie taka potrzeba - uchwałą Rady Ministrów zdecydować o natychmiastowym zakupie stosownego sprzętu i wysłaniu tutaj do Ghazni. Mówimy o bardzo szerokiej gamie - od śmigłowców po elementy wyposażenia indywidualnego" - powiedział szef rządu.

Premier zapowiedział, że rząd zrobi wszystko, by służba polskich żołnierzy w Afganistanie była możliwie bezpieczna. "Zadaniem mojego rządu jest, abyście mogli swoją służbę wykonywać w coraz lepszych, bezpieczniejszych warunkach. To, co dzisiaj jest ważnym zadaniem, to zapewnienie wam większego bezpieczeństwa, większego komfortu na polu walki, lepszego sprzętu, większych środków" - powiedział.

Podkreślił, że już w czasie piątkowej narady z szefem MON i szefami służb ustalono, że zostanie zrobione wszystko, co możliwe, żeby służba i walka polskich żołnierzy w Afganistanie była możliwe bezpieczna. "Nie zapomnimy o podstawowym obowiązku państwa polskiego: wyposażenia Was w środki, które zmaksymalizują Wasze możliwości. Wszyscy jesteśmy z Was bardzo, bardzo dumni. Polacy, tak wrażliwi na krew swoich żołnierzy, są równocześnie całym sercem z Wami" - zapewnił Tusk.

"Są osoby, które zza biurka, mają zawsze najmądrzejszy pogląd"

Szef rządu rozmawiał też z żołnierzami i pytał o ich główne problemy i potrzeby oraz najbliższe cele polskiego kontyngentu. Podkreślił, że zostanie przekierowane "maksimum środków", żeby wszystko, czego tylko można użyć z korzyścią dla żołnierzy polskiego kontyngentu, jak najszybciej się znalazło się w Afganistanie.

Powtórzył, że w kraju wszyscy są przekonani, że Polacy dobrze wypełniają tam swoją misję. Ocenił jednocześnie, że są osoby, które "zza biurka, mają zawsze najmądrzejszy pogląd - niemający nic wspólnego z rzeczywistością".

W rozmowie z PAP polscy żołnierze mówili, że niektóre opinie ekspertów w Polsce na temat ostatnich wydarzeń były zupełnie nietrafione. Przyznali też, że brakuje im m.in. odpornych na miny pojazdów MRAP i śmigłowców. Żołnierze chcieliby też mieć więcej granatników MK-19 i karabinów wielkokalibrowych.

Podziel się