Brudzyński od miesięcy sprzeciwia się organizacji koncertu Madonny 15 sierpnia i stara się nie dopuścić do imprezy. Jako lider Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych "Pro Polonia", wysyłał już pisma z prośbą o cofnięcie zgody na koncert m.in. do władz Warszawy, burmistrza Bemowa i szefa
MSWiA. Teraz znalazł kolejne sposoby.
Wniosek do sanepidu, PIP... Brudzyński poinformował, że złożył wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy, by sprawdzono, czy wszystkie osoby pracujące przy organizacji imprezy i budowie sceny mają zezwolenia na prace w Polsce, czy opłaciły obowiązkowe składki ubezpieczeniowe, czy przestrzegają przepisów BHP.
Kolejny wniosek wpłynął do sanepidu. Brudzyński domaga się w nim, by sprawdzono, czy wszyscy pracownicy mają zaświadczenia o dobrym stanie zdrowia. - Czy nie są nosicielami chorób zakaźnych i wirusowych, przede wszystkim HIV i A/H1N1 - powiedział. - Nie chciałbym, żeby przeniosło się to na fanów Madonny, którzy - okaże się - zostaną zarażeni wirusem świńskiej grypy - dodał.
...i CBA Brudzyński poinformował także, że złożył wniosek do CBA o sprawdzenie, czy... organizacja imprezy nie narusza uczuć religijnych. Dlaczego ktoś miałby składać tego typu wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego? Tego radny na konferencji nie wyjaśnił.
Dodał jednak, że wciąż czeka na decyzję ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie imprezy. Radny nie sprecyzował, czego konkretnie oczekuje od Grzegorza Schetyny.
Brudzyński zapewnił także, że komitet nie zorganizuje protestu w trakcie koncertu Madonny, by nie powodować niepotrzebnych zamieszek.