Nie chcą Madonny, więc nie kupują na Allegro

Marcin Krzemiński, TOK FM
12.08.2009 , aktualizacja: 12.08.2009 18:20
A A A Drukuj
Kolejna grupa niezadowolonych z koncertu Madonny. Do grona protestujących dołączyła grupa internautów, którym nie podoba się, że występ amerykańskiej gwiazdy sponsoruje Allegro. I rezygnują z uczestnictwa w aukcjach na tym serwisie.
Rosyjski przystanek trasy Sticky and Sweet
Fot. ALEXANDER DEMIANCHUK REUTERS
Rosyjski przystanek trasy Sticky and Sweet
- Według moich danych jest nas już kilka tysięcy - twierdzi koordynator Stowarzyszenia Stop Allegro Adam Kuź. I twierdzi, że internauci wysyłają też petycje do firmy, by przesunęła datę koncertu.

- Portal nie powinien pakować się w sponsoring wydarzenia, którego promocja jest oparta na skandalu: kolizji daty koncertu ze świętem kościelnym i narodowym. Nasz bojkot na pewno sprawi, że impreza nie będzie się Allegro opłacała - twierdzi Kuź.

Rzecznik prasowy Allegro Patryk Tryzubiak twierdzi, że kilka tysięcy mniej klientów nie zaszkodzi finansowo portalowi, który ma miliony użytkowników. Co nie oznacza, że jego szefostwo ignoruje protest. Ale - jak mówi Tryzubiak - niewiele może zrobić.

- To nie my ustalamy datę koncertu, ale jego organizator. I to tam powinny być skierowane petycje internautów. Zresztą nie sądzę, by jakiekolwiek zmiany były możliwe. Impreza na Bemowie to przecież część wielkiego światowego tournee Madonny, którego plan jest już dawno ustalony i z pewnością dostosowany do możliwości technicznych przedsięwzięcia - mówi rzecznik Allegro.

I dodaje: - To nieprawda, że chcemy zarobić na skandalu. I z tego przedsięwzięcia się nie wycofamy. Cieszymy się, że m.in. dzięki nam w Polsce wystąpi tak wielka gwiazda muzyki rozrywkowej jak Madonna. To oznacza, że wizyta w naszym kraju zaczyna być dla zagranicznych artystów ważnym punktem podczas światowych tournee.

Podziel się