- Jego ciało odnaleziono po bardzo intensywnej akcji poszukiwawczej. Całą noc prowadzili ją żołnierze polscy, afgańscy i amerykańscy - powiedział Kacperczyk.
Polscy żołnierze wraz z Afgańczykami wyruszyli z pobliskiej bazy, by sprawdzić bezpieczeństwo w regionie. W czasie wykonywania zadania zostali ostrzelani przez nieznanych sprawców. Czterech żołnierzy zostało rannych, a piąty został uznany za zaginionego.
Kapitan Daniel Ambroziński to najwyższy rangą polski żołnierz, który zginął w Afganistanie. Jest dziesiątą polską ofiarą wojny. Wcześniej zginęli: por. Łukasz Kurowski, st. kpr. Szymon Słowik, st. szer. Hubert Kowalewski, kpr. Grzegorz Politowski, por. Robert Marczewski, plut. Waldemar Sujdak, kpr. Paweł Brodzikowski, kpr. Paweł Szwed i st. chor. szt. Andrzej Rozmiarek.
Dowództwo Operacyjne poinformowało, że kapitan Ambroziński w Afganistanie pełnił obowiązki specjalisty w Zespole Doradczo-Łącznikowym. Na co dzień służył w 1. batalionie Kawalerii Powietrznej w Leźnicy Wielkiej, miał 32 lata. Pozostawił żonę i córkę.
Dzisiaj w bazie Ghazni zaplanowano uroczystości pożegnalne, następnie poległy żołnierz zostanie przetransportowany do bazy Bagram.
Polko: Ustalić, jakie błędy popełniło nasze wojsko - Liczyłem na to ze dla terrorystów żołnierz stał się kartą przetargową. Teraz jest czas żeby ustalić w jaki sposób żołnierz zginął. Żeby ustalić jakie błędy popełniło nasze wojsko. Czy typowy wojskowy system body - system wzajemnej asekuracji, w którym żołnierz odpowiada za drugiego - mówił w
TVN24 generał Roman Polko. - Proszę pamiętać, ze oficer powinien być w szczególny sposób chroniony - podkreślił.