Fani Madonny muszą niestety uzbroić się w cierpliwość - dopiero jutro straż pożarna ma wydać opinię, która jest potrzebna by miasto dało pozwolenie na koncert na warszawskim Bemowie. Od rana organizatorzy dowozili kolejne dokumenty, teraz strażacy muszą mieć czas na analizę.
Fot. MINDAUGAS KULBIS AP
Koncert Madonny w Talinie
- Potrwa do jutra - mówi Stefan Świergot, zastępca komendanta stołecznej straży pożarnej. - Prace trwają i mam nadzieję, że do jutra uda nam się wyprocedować ostateczne stanowisko.
W przypadku imprezy na takim obiekcie jak lotnisko wszystko jest szczególnie dokładnie sprawdzane, tutaj zabrakło szczegółów w wydawało by się - oczywistych sprawach - dodał.
- Domówienia wymagają dwa obszary - tłumaczy Stefan Świergot - pierwszy to kwestia trybun i ich wytrzymałości, a drugi to sprawa ewakuacji i wytyczenia jej tras.
Organizatorzy "nawalili"
Niestety jak mówią strażacy to nie pierwszy przypadek gdy organizatorzy zostawiają wszystko na ostatnią chwilę. To powoduje nerwy i utrudnia stworzenie rzetelnej opinii, od której zależy to czy magistrat pozwoli na imprezę.
- Organizatorzy są w stanie takie warunki spełnić - tłumaczy Jarosław Jóźwiak z gabinetu prezydent Warszawy - dokumenty na imprezy masowe są takie same dla imprez dużych i małych. Przypominam, że miesiąc temu było spotkanie organizatorów z miastem, gdzie zostało ustalone jakie dokumenty należy nam dostarczyć abyśmy mogli wydać zgodę.
Urzędnicy zapowiadają, że mając opinię straży pożarnej nie będą opóźniać wydawania pozwolenia. Czas wydania zgody na koncert Madonny do końca jutrzejszego dnia.