Ahmadineżad zaprzysiężony na drugą kadencję

Podczas ceremonii zaprzysiężenia Mahmouda Ahmadinejada na drugą kadencję prezydentury, pod gmachem irańskiego parlamentu zebrały się setki protestujących ludzi. Specjalne oddziały policji rozpędziły manifestantów.
Ceremonia prowadzona jest przez irańskiego posła Aliego Larijania, do parlamentu poza posłami przybyli duchowni i członkowie rządu. - Otwieramy zupełnie nowy rozdział w historii Iranu - powiedział na początku uroczystości Larijania.

Zachód niemile widziany

W pierwszym wystąpieniu, zaprzysiężony polityk zapewnił, że jego wybór oznacza daleko idące zmiany dla Iranu i całego świata. Podkreślił, że nie czeka na listy gratulacyjne zachodnich polityków. Zapewnił, że Iran oprze się "opresyjnym siłom" Zachodu.

- Nie poddamy się ciemiężycielom. Poprawimy globalne mechanizmy wykluczania żeby poprawić warunki bytowe wszystkim narodom świata - powiedział polityk.

Na zewnątrz, silnie chronionego budynku parlamentu zebrały się setki protestujących zwolenników Mirhosseina Mousaviego.

- Mimo obecności ogromnego oddziału policji, protestujący w spokoju maszerują dookoła parlamentu. Na razie nie doszło do żadnych zamieszek - mówił jeden ze świadków. Jednak kilkadziesiąt minut później mundurowi rozpędzili manifestantów. Użyto gazu pieprzowego.

- Ludzie wykrzykiwali anty-prezydenckie hasła. Policja i członkowie milicji Basiji rozproszyła manifestujących. Wszystkie sklepy w okolicy są zamknięte - powiedział dziennikarzom obecny pod parlamentem Irańczyk.