Znęcała się nad nią całą rodzina. Nawet ksiądz

kz
04.08.2009 , aktualizacja: 04.08.2009 16:11
A A A Drukuj
- Prokuratura w Limanowie prowadzi postępowanie w sprawie znęcania się nad kobietą przez wszystkich członków rodziny jej męża. Tej tragedii przyglądał się nawet ksiądz. Po latach poniżeń doczekała sprawiedliwość - donosi portal limanowa.in.
Prokuratura przedstawiła zarzutu mężczyźnie z gminy Łukowica, który od lat znęcał się nad żoną. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, poręczenia majątkowego i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

Dramat kobiety rozpoczął się zaraz po ślubie w 1990 r. - Przez pierwsze pół roku pokrzywdzona kobieta spała na podłodze przykryta jedynie śpiworem. Dopiero później za własne pieniądze kupiła wersalkę - oświadczyła Janina Tomasik, prokurator rejonowy. - Pokrzywdzoną traktowano jak przedmiot. Musiała wykonywać najcięższe prace w gospodarstwie. Przykładowo, zamiast maszyny rolniczej musiała ciągnąć pług, kopać na wiosnę rowy, dźwigać dachówki nawet wtedy, gdy była prawdopodobnie w ciąży. Przy złym wykonywaniu pracy oblewano ją nieczystościami. Mąż zabrał jej rentę. Kilkukrotnie musiała uciekać z dzieckiem do domu swoich rodziców - dodała.

Wszystkiemu przez lata przyglądał się duchowny z rodziny męża. Z doniesień prokuratury wynika, że nie tylko wiedział o sprawie, ale sam groził kobiecie, że wywiezie ją do zakładu zamkniętego jeśli zawiadomi organy ścigania. Wspierała go w tym całą rodzina. Prokuratura nie wyklucza postawienia zarzutów wszystkim zamieszanym członkom rodziny.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się