Sexting - czyli dzieci rozsyłają nagie zdjęcia

Wiadomości >  Archiwum
tm, Reuters
04.08.2009 15:55
A A A Drukuj
Przy komputerze

Przy komputerze (fot. AG)

"Sexting" to zjawisko polegające na rozsyłaniu telefonem swoich nagich zdjęć. Naukowcy biją na alarm: "sexting" staje się bardzo popularny wśród dzieci i młodzieży, a zdjęcia często trafiają w niepowołane ręce i stają się przyczyną tragedii.
Zdjęcia, które można wykonać nawet na prostych telefonach, bardzo często trafiają do internetu i są wykorzystywane przez pedofilów. Według brytyjskiego Child Exploitation and Online Protection Centre, które zajmuje się ochroną najmłodszych przed przemocą, w internecie przybywa zdjęć umieszczanych bez wiedzy ich właścicieli.

- Otrzymujemy coraz więcej informacji od dzieci i ich rodziców informujących o tego typu naruszeniach - mówi Helen Penn, szefowa CEOP. Zdaniem Penn, niepokojące jest nie tylko "wyciekanie" zdjęć do internetu, ale także rosnąca popularność "sextingu", czyli rozsyłania nagich zdjęć. - Dzieci coraz częściej fotografują siebie nago - podkreśla.

Niestety to naturalne dla rozwoju zainteresowanych swoją seksualnością dzieci zjawisko, zdaniem Penn, coraz częściej staje się powodem tragedii.

Niebezpieczny "sexting"

Intymne fotografie, dzięki wszędobylskiemu internetowi, bez wiedzy właścicieli są pobierane wprost z naszych telefonów (np. przy użyciu technologii Wi-Fi czy bluetooh). Jednak najczęściej intymne zdjęcia trafiają do internetu po rozpadzie związku, lub gdy telefon wpadnie w niepowołane ręce. W pierwszym przypadku fotografie najczęściej pojawiają się na serwisach społecznościowych, w drugim mogą trafić w ręce pedofilów.

Badania przeprowadzane wśród młodzieży są niepokojące. Jak podaje serwis BBC.com powołując się na badania przeprowadzone wśród nastolatków, jeden na pięciu młodych Amerykanów (w wieku od 13 do 19 lat) przyznaje się, że wysłał lub umieścił w sieci swoje rozebrane zdjęcie. Z kolei z ankiety organizacji Beatbullying wynika, że ponad 30% młodzieży w wieku od 11 do 18 roku spotkała się z mailami czy smsami o treści pornograficznej.

Poważnym problemem jest także zmuszanie kobiet do brania udziału w niechcianych "sesjach". Coraz częściej swoje dziewczyny zmuszają do tego ich partnerzy.

Pracownicy Beatbullying i CEOP podkreślają, że nie tylko świadomość społeczeństwa, ale i prawo wymaga zmian. Według nich należałoby się zastanowić nad przewidzeniem w kodeksach karnych także kar dla nieletnich rozprzestrzeniających zdjęcia bez zgody ich właścicieli.

  • 1
  • 1
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX