Kurtyka: Nie można wymieniać polskiej policji, NKWD i Gestapo razem

tan, PAP, Gazeta.pl
03.08.2009 , aktualizacja: 03.08.2009 18:36
A A A Drukuj
- (...)Nie można na jednym wydechu wymieniać polskiej policji, NKWD i Gestapo, i jestem przekonany że nasz punkt widzenia został przyjęty, zrozumiany i chyba zaakceptowany - powiedział prezes IPN Janusz Kurtyka o słowach prezesa SBU zrównujących te trze instytucje. Dziś w Kijowie IPN i SBU podpisały umowę o współpracy archiwalnej.
Janusz Kurtyka
Fot. Jarosław Kubalski / AG
Janusz Kurtyka
Walentin Naliwajczenko, szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy
Fot. sbu.gov.ua
Walentin Naliwajczenko, szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy
Przed miesiącem dyrektor Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentin Naliwajczenko mówił, że polska policja, NKWD i Gestapo miały wspólny cel: zniszczyć ukraińskość. Słowa te odbiły się głośnym echem w Polsce: interweniowało MSZ, interwencję obiecywał też IPN. Jednak dopiero dziś - przy okazji podpisywania umowy o współpracy - doszło do oficjalnej rozmowy prezesów SBU i IPN-u o słowach Naliwajczenki.

- Stosunki polsko-ukraińskie - niezależnie od ich splątania - były czymś zupełnie innym, niż stosunki Polaków i Ukraińców z Sowietami i Niemcami. Wyraziłem pogląd, że nie można na jednym wydechu wymieniać polskiej policji, NKWD i gestapo, i jestem przekonany, że nasz punkt widzenia został przyjęty, zrozumiany i chyba zaakceptowany - relacjonował dzisiaj Kurtyka.

Naliwajczenko zrównał polską policję okresu międzywojenną z NKWD i gestapo na początku lipca, podczas otwarcia muzeum ofiar totalitaryzmów we Lwowie. Znajduje się ono w dawnym polskim, a następnie radzieckim więzieniu przy ulicy Łąckiego.

- Na ukraińskiej ziemi władze zmieniały się jedna za drugą. Miały jeden wspólny cel: zniszczyć wszystko co ukraińskie, rozbić jedność naszego narodu. Nieważne, czy do więzienia przy ulicy Łąckiego kierowała polska policja, niemieckie gestapo czy radzieckie NKWD. Ich głównymi więźniami byli bojownicy o niepodległość, członkowie ruchu wyzwoleńczego - mówił wówczas szef SBU.

Będzie wymiana dokumentów

- Bardzo ważnym elementem tej umowy jest punkt mówiący o wymianie kopii elektronicznych dokumentów, bezcennych dla wzajemnej historii. Znajdują się one dziś zarówno w archiwach polskich, jak i ukraińskich - powiedział na konferencji prasowej Kurtyka.

- Chcemy, by nasze archiwa stały się dostępne nie tylko dla naukowców, lecz dla każdej rodziny, która ucierpiała w wyniku komunistycznych zbrodni - oświadczył z kolei szef SBU.

Ukraińcy, podobnie jak my, wciąż liczą na Rosjan

Naływajczenko po raz kolejny podkreślił, iż chciałby, aby do podobnej współpracy doszło z Rosjanami, którzy konsekwentnie odmawiają dostępu do archiwów swych służb specjalnych.

Podziel się