Prezydent.pl: miało być inaczej niż u Obamy, czyli jak Kancelaria wybrała stronę

Monika Margraf, wideo: Mikołaj Tocki, Jakub Pawlak, Maciej Zauszkiewicz
03.08.2009 , aktualizacja: 06.08.2009 15:01
A A A Drukuj
Wybierając projekt nowej strony Lecha Kaczyńskiego Kancelaria Prezydenta wykluczyła z postępowania najtańszą ofertę argumentując, że jest za bardzo podobna do strony Baracka Obamy - dowiedziała się Gazeta.pl. Po realizacji wybranego projektu w wersji beta okazało się, że nowa strona prezydenta bardzo przypomina... tę Obamy. Zbadaliśmy kulisy postępowania.
Strona główna serwisu Białego Domu
Źródło: www.whitehouse.gov
Strona główna serwisu Białego Domu
Odrzucony projekt konsorcjum Komunix i Softis
Źródło: Kancelaria Prezydenta
Odrzucony projekt konsorcjum Komunix i Softis
Strona główna nowego serwisu prezydenta RP
Źródło: prezydent.pl
Strona główna nowego serwisu prezydenta RP
Od ponad tygodnia możemy oglądać nowy serwis prezydenta RP - na razie jeszcze w wersji beta. Internauci i eksperci oceniają, że stanowi on duży postęp w porównaniu ze starym, odziedziczonym jeszcze po Aleksandrze Kwaśniewskim. Kosztować będzie (wraz z opieką techniczną) ponad 360 tys. zł brutto.

Projekt został wybrany nie w drodze zwykłego przetargu, ale w drodze negocjacji z ogłoszeniem. Na początku zgłosiło się 15 firm, z których w końcowych etapach postępowania na placu boju pozostały trzy: DDB Warszawa Sp. z o.o., konsorcjum firm Qumak-Sekom SA i Ideo Sp. z o.o. oraz konsorcjum Komunix Sp. z o.o. oraz Softhis Sp. z o.o.

To one przedstawiły do oceny oferty końcowe - po trzy zestawy projektów stron: głównej, aktualności, dla dzieci i Pierwszej Damy.

Komisja złożona z pracowników Kancelarii wybrała do końcowego porównania po najlepszej - według niej - ze złożonych ofert każdego wykonawcy. Następnie punktowała każdy z wybranych projektów, a ocena składała się z dwóch składowych: 1. punktów za cenę i 2. punktów za projekt graficzny. W każdej składowej można było otrzymać maksymalnie 50 punktów.

Przepadła najtańsza oferta

Projekt DDB nie miał szans z powodu ceny: prawie 770 tysięcy brutto za stronę i serwis. Cenowo najlepiej wypadło konsorcjum Komunix i Softis - 165 tys. Qumak-Sekom i Ideo zażądały ponad 360 tys.

Jednak Kancelaria Prezydenta zdecydowała się na wybór droższej oferty - oto, jak wyglądała ostateczna punktacja:



Na zdjęciu: Tabela, którą Kancelaria dołączyła do zawiadomienia o rozstrzygnięciu postępowania

Dlaczego wygrał projekt Qumak-Secom i Ideo? Przez "bardzo dobre projekty graficzne", lepszą jakość - uzasadniła Kancelaria. Lepszą - według Kancelarii - niż ten tańszy o 200 tysięcy. Widać to zresztą w punktacji za drugą składową. Kancelaria uznała wybrany do oceny projekt Komunix i Softhis za gorszy graficznie od projektu Qumak-Secom i Ideo (m.in. z powodu nagromadzenia czerwonego, "agresywnego" koloru).

Co ciekawe, do ostatecznej punktacji Kancelaria wybrała jednak nie tę ofertę Komunix i Softhis, którą konsorcjum to poleciło jako najlepszą jakościowo. Bo - według prezydenckich specjalistów - za bardzo przypominała ona stronę Obamy. Z kolei zwycięski projekt Qumak-Sekom i Ideo wcale nie przypominał serwisu Obamy, gdy był wybierany:



Na zdjęciu: jedna z podstron zwycięskiego projektu

A teraz - już zrealizowany - wygląda tak:



Od lewej: fragment strony głównej Białego Domu, fragment strony głównej Prezydenta RP



Na zdjęciu: projekt Kominux i Softhis, wykluczony z ocen - zbyt podobny do strony Obamy

Jak zwraca uwagę Komunix i Softhis, zrealizowana ostatecznie wersja nowej serwisu prezydenta bardzo przypomina także ich odrzucony projekt wzorowany, zresztą, na stronie Obamy. - Dlaczego więc wybrano ofertę firmy droższej o 200 tysięcy z powodu "bardzo dobrych" projektów graficznych, a zrealizowano pomysły, które my proponowaliśmy - odrzucone wcześniej z powodu zbyt dużego podobieństwa do stron Obamy? - pyta Maciej Cetler z firmy Komunix.



Podziel się