Dlaczego Nitras pokazał policjantowi paszport dyplomatyczny?

us
02.08.2009 , aktualizacja: 02.08.2009 22:20
A A A Drukuj
Eurodeputowany PO Sławomir Nitras zapewnia, że pokazał paszport dyplomatyczny nie dlatego, żeby uniknąć mandatu, tylko po to, żeby mieć pewność, że "zostanie potraktowany poważnie".
Sławomir Nitras
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Sławomir Nitras
Według informacji, które ukazały się w polskich mediach, w piątek na autostradzie numer 93 w Trogen w Bawarii europoseł próbował na wstecznym biegu cofnąć się do zjazdu z trasy. Media podały, że uniknął mandatu, ponieważ posłużył się paszportem dyplomatycznym.

Wieczorem w TVN24 Nitras tłumaczył, że wyciągnął paszport dyplomatyczny, bo rozmowa z policjantem "nie była miła", a on sam nie znając języka niemieckiego nie mógł być pewien, w jaki sposób pracownik służb technicznych przekazuje informacje o tym, co zaszło.

- Chciałem mieć pewność, że policjant potraktuje mnie w sposób poważny, a nie że stanę się przedmiotem niechęci jakiegoś cżłowieka zarządzającego drogą - wyjaśniał europoseł.

Nitras z rozbrajającą szczerością tłumaczył, że nie jest święty i że zdarzają mu się wykroczenia na drodze. Jednak dodał, że wykroczenie tego typu zdarzyło mu się po raz pierwszy. Powiedział też, że jest gotowy ponieść konsekwencje karne.

Według relacji Nitrasa policjant nie pouczył go i wcale nie proponował mandatu.

Polityk uważa, że mandatu uniknął nie dlatego, że pokazał paszport dyplomatyczny, tylko dlatego, że policjant nie widział zdarzenia.

Masz immunitet? Nie masz mandatu

W ubiegłym roku immunitet poselski uchronił od konsekwencji posła Jacka Kurskiego, który podczepił się pod konwój samochodów CBA, które wiozły przestępców z Gdańska do Warszawy. Funkcjonariusze myśleli, że to próba odbicia przestępców i zorganizowali blokadę drogi. Zatrzymany poseł zasłonił się immunitetem i odjechał wolno. Pytany później przez dziennikarzy, dlaczego jechał za konwojem, odpowiedział: - No bo dobrze się jechało.

Sprawa Kurskiego była krytykowana przez polityków PO. Sławomir Nowak mówił wówczas, że zachowanie posła PiS to "jawne naruszenie prawa i nadużycie przywilejów". Nowak mówił też, że "posłowie nie powinni chować się z immunitetem" i że "w finale trzeba go (immunitet) zlikwidować".

Podziel się