Saakaszwili: Moskwa chce mnie usunąć. "To prawie cudowna historia ocalenia"

tan, PAP
02.08.2009 , aktualizacja: 02.08.2009 19:11
A A A Drukuj
Wg prezydenta Micheila Saakaszwilego Gruzji nie grozi nowa wojna z Rosją, jednak Moskwa wciąż liczy na odsunięcie go od władzy. - To prawie cudowna historia ocalenia - powiedział, komentując fakt, że pozostaje na stanowisku mimo gróźb pod jego adresem ze strony premiera Rosji Władimira Putina.
Micheil Saakaszwili
Fot. Seth Wenig AP
Micheil Saakaszwili
Saakaszwili dodał, że prawie rok po wojnie rosyjsko-gruzińskiej o Osetię Południową Zachód nie zdołał wymusić na Rosji, by ta wyjaśniła, jak to określił, "masowe czystki etniczne" na Gruzinach w Osetii. Zdaniem gruzińskiego prezydenta Zachód obawia się o swoje interesy energetyczne i handlowe.

Przyznał on, że Gruzja wie o tym, iż nie może odzyskać siłą separatystycznych regionów Osetii oraz Abchazji. Nawiązując do słów wiceprezydenta USA Joe Bidena, który powiedział, że "nie ma opcji reintegracji drogą militarną", Saakaszwili powiedział: "Rzecz w tym, czy ktokolwiek na świecie chce nowej wojny w Europie z udziałem Rosji, i oczywista odpowiedź brzmi +nie+. To właśnie sugerował wiceprezydent Biden i podzielamy tę opinię".

Reuters przypomina, że Zachód potępił Rosję za nieproporcjonalną reakcję, kiedy interweniowała zbrojnie w Gruzji w sierpniu zeszłego roku, ale i zarzucił Saakaszwilemu, że zaatakował Osetię. Region ten, tak jak Abchazja, oddzielił się od Gruzji w latach 90.

Agencja przypomina, że Rosja utrzymuje tysiące żołnierzy w obu regionach, chociaż podczas zawieszenia broni po sierpniowej wojnie uzgodniono, że strony wycofają swe wojska na pozycje sprzed konfliktu. Dziesiątki tysięcy ludzi, Osetyjczyków i Gruzinów, musiało opuścić domy w wyniku wojny.

Podziel się