Sześćdziesiąt pięć lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. O 17.00, w "Godzinie W" hołd powstańcom składa niemal cała Polska. Odezwały się syreny alarmowe oraz kościelne dzwony. W wielu miejscach przystanęli przechodnie, stanęły samochody. Syreny upamiętniające ofiary zrywu 1944 roku słychać nie tylko w Warszawie.
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
65 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie
Fot. PETER ANDREWS REUTERS
01.08.2009. Powązki. Cmentarz żołnierzy Powstania
Fot. PETER ANDREWS REUTERS
Uroczystości na Powązkach
Fot. PETER ANDREWS REUTERS
01.08.2009. Powązki. Cmentarz żołnierzy Powstania
Fot. TVP Info
Centrum Warszawy. Rondo de Gaulle'a
Godzina W. Warszawa, róg Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej
W 'Godzinie W', chwili, gdy Powstanie wybuchło, główne uroczystości odbyły się przy pomniku Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Był tłum powstańców, warszawiaków.
Buczenie było, ale ciche. Oklaski dla prezydenta
Był premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz. Towarzyszył im niespodziewanie prof. Władysław Bartoszewski, który rok temu był wybuczany przez część tłumu. Gdy politycy się rozchodzili w tle także słychać było buczenie, tym razem jednak zdecydowanie słabsze - relacjonuje TVN24.
Wieniec w imieniu narodu złożył - przywitany krótkimi oklaskami - Lech Kaczyński. Kombatanci i władze stolicy zaapelowali do warszawiaków o godne zachowanie podczas tych uroczystości.
Warszawa stanęła
Jak co roku o 17.00 stanęło centrum Warszawy. Wyraźnie zwolnił się ruch na warszawskich ulicach, gdzie od rana powiewają biało-czerwone flagi. Przystawali przechodnie, słychać było klaksony samochodów. Minuta ciszy zaległa też na wojskowych Powązkach, gdzie przy pomniku Gloria Victis (Chwała zwyciężonym) zgromadzili się kombatanci i przedstawiciele władz z prezydentem Lechem Kaczyńskim.
O godzinie "W" nie pozwoliło zapomnieć warszawskie metro. O 17. na ekranach, rozmieszczonych w wagonach oraz na peronach wyświetlony został minutowy teledysk poświęcony 65.rocznicy Powstania.
Hymn na Przystanku Woodstock
Natomiast dzięki rozgłośniom radiowym o g. 17 w całym kraju słychać było dźwięk warszawskich syren. Sygnał transmitowały m.in. Program Trzeci Polskiego Radia, Radio dla Ciebie, Roxy FM i TOK FM.
O rocznicy Powstania poza stolicą przypominało też ponad 500 tys. ulotek, które w sobotę zostały dołączone do prasy regionalnej.
"Kiedy w całej Polsce zawyją syreny, gdziekolwiek będziesz - zatrzymaj się, uczcij chwilą ciszy tych, którzy walczyli i ginęli za Twoją wolność" - głosiły ulotki przygotowane wspólnie przez Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Instytut Pamięci Narodowej.
Pamięć o żołnierzach AK uczciło wiele innych miast. Na ulicach m.in. Krakowa, Wrocławia, Poznania, Łodzi i Torunia stanęli ludzie i samochody
Na festiwalu Woodstock kilkunastotysięczny tłum odśpiewał hymn państwowy upamiętniając rocznicę Powstania.
Dwieście tysięcy ofiar
O 17.00, 1 sierpnia 1944 roku, na rozkaz Komendanta Sił Zbrojnych w Kraju, generała "Bora" Tadeusza Komorowskiego, walkę w okupowanej przez Niemców stolicy, podjęły oddziały Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej.
Powstanie było największym niepodległościowym zrywem AK i największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez hitlerowców Europie. Miało w założeniach trwać kilka dni. Powstanie zakończyło się kapitulacją po 63 dniach walk. Poległo lub zostało zamordowanych przez Niemców 18 tys. powstańców i ok. 180 tys. cywilów.