Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja GazetaFestiwal Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą, 2009 r.
Na odbywającym się w Kostrzynie Przystanku Woodstock zmarł 35-letni mężczyzna. - Wykluczamy udział osób trzecich - mówi portalowi Gazeta.pl Marek Waraksa, rzecznik lubuskiej policji.
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Festiwal Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Festiwal Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą
Grupa znajomych, uczestników Przystanku Woodstock wczesnym rankiem zostawiła śpiącego kolegę w namiocie. Popołudniu po powrocie do namiotu uczestnicy imprezy zauważyli, że ich kolega nie oddycha. Natychmiast zawiadomiono punkt medyczny i policję.
Na miejsce przyjechało pogotowie, niestety próby reanimacji nie powiodły się. Zmarły mężczyzna, to mieszkaniec Dolnego Śląska.
- Wykluczamy udział osób trzecich. Jednak ostateczne przyczyny śmierci ustali sekcja zwłok - powiedział portalowi Gazeta.pl Marek Waraksa, rzecznik lubuskiej policji.
Nie wiadomo, czy mężczyzna przed śmiercią pił alkohol lub brał narkotyki. - Ustali to dopiero badanie krwi zmarłego, a wyniki poznamy za miesiąc - dodał rzecznik.