39-letni Yusuf został schwytany wczoraj wieczorem. Przewieziono go do aresztu. Wkrótce po tym, nigeryjska
policja podała, że więzień został zastrzelony podczas próby ucieczki.
Dziennikarzom przebywającym w Maiduguri pokazano dwa filmy. Na jednym Yusuf przyznaje się do winy. Na drugim widać jego ciało - informuje BBC.
"To bezprawne" - Zabójstwo Mohammeda Yusufa w areszcie, bez wyroku sądu jest cynicznym pogwałceniem prawa przez nigeryjską policję - powiedział Eric Guttschuss, przedstawiciel Human Rights Watch w rozmowie z BBC.
- Nigeryjskie władze muszą natychmiast podjąć działania, by wyjaśnić to bezprawne zabójstwo i wskazać, kto jest za nie odpowiedzialny oraz ustalić, kto zamieszany jest w wywołanie zamieszek w Północnej Nigerii - oświadczył inny przedstawiciel tej organizacji.
Od niedzieli zginęło już co najmniej 600 osób Od niedzieli w walkach między siłami bezpieczeństwa a bojówkami islamskimi zginęło co najmniej 600 osób. AP pisze, że nie wiadomo, ile w tym czasie dokładnie osób zginęło, ile zostało rannych, a ile aresztowano.
Mułła Mohammed Yusuf prowadził kampanię przeciwko zachodniej kulturze i zachodniemu systemowi oświaty. Mułła twierdził, że zachodnia edukacja jest sprzeczna z islamem. Stąd też bojownicy określają się mianem Boko Haram (zachodnia edukacja to grzech). Mają stanowić odłam organizacji ekstremistów islamskich Al-Sunna wal Jamma - Wyznawców Nauk Mahometa, zabiegającej o ustanowienie w północnej Nigerii islamskiego państwa na wzór afgańskich talibów. Grupa po raz pierwszy dała o sobie znać w 2003 r. serią ataków w noworoczną noc.
Walki w Nigerii rozpoczęły się w niedzielę, gdy islamska bojówka zaatakowała posterunek policji w mieście Bauchi. Islamscy bojownicy dokonali brutalnych ataków już w kilku największych miastach muzułmańskiej północnej Nigerii. Celem napaści były komisariaty policji, kościoły, więzienia i budynki rządowe oraz administracji lokalnej.