Po niedawnych katastrofach lotniczych Airbus zalecił użytkownikom A330 i A340 wymianę czujników prędkości z produkowanych przez firmę Thales, na produkt firmy Goodrich. Awaria tzw. rurek Pitota jest jednym z głównych tropów w śledztwie wyjaśniającym czerwcową katastrofę A330 linii Air France.
Fot. AP
Airbus 330-200 - zdjęcie archiwalne
Czerwcowa katastrofa Airbusa A330 linii Air France pozostaje niewyjaśniona, jednak jedna z głównych teorii specjalistów od wypadków lotniczych mówi właśnie o awarii tzw. rurek Pitota, używanych do pomiaru prędkości.
- Airbus zdecydował się zalecić użytkownikom A330 i A340 wykorzystujących rurki Pitota firmy Thales ich wymianę na te produkowane przez Goodrich - poinformowała firma w komunikacie, który przytacza BBC. Według agencji Reutera, ruch ten obejmuje około 200 maszyn tego typu, które są wyposażone w czujniki francuskiej firmy Thales.
Airbus nie wyznaczył terminu, do którego proces wymieniania urządzeń musi zostać zakończony.
Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego już wcześniej zapowiedziała wystosowanie podobnego apelu do linii lotniczych i producentów samolotów.
Z powodu katastrofy lotu A447 linie Air France zarządziły natychmiastową wymianę czujników, którą rozpoczęto jeszcze w czerwcu. Według francuskich śledczych z Biura Badania Katastrof Lotniczych wadliwe urządzenia "były czynnikiem, ale nie powodem" katastrofy.