Dopalacze przebojem nad Bałtykiem. Kurorty bezradne

mm, PAP
31.07.2009 , aktualizacja: 31.07.2009 07:25
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. Przebojem tego lata nad Bałtykiem są dopalacze, a wśród nich chaos, diablo i snow power. Władze kurortów są bezradne - pisze "Rzeczpospolita".
Sklep Dopalacze w Łodzi tuż przed otwarciem
Fot. Dariusz Kulesza / AG
Sklep Dopalacze w Łodzi tuż przed otwarciem
Od początku lipca na całym Wybrzeżu stanęło 50 straganów sprzedających dopalacze. To legalne środki odurzające, które zawierają chemiczne związki psychoaktywne. Są równie niebezpieczne jak narkotyki.

"Nie możemy usunąć stoisk siłą"

- Nie możemy usunąć stoisk siłą, obowiązują nas procedury, powiedziała gazecie Agata Haraj, wiceprezes ds. marketingu Uzdrowiska Kołobrzeg. - Zostaliśmy wprowadzeni w błąd. Zezwolenie na sprzedaż dotyczyło pamiątek i ubrań.

- Umowy spisujemy precyzyjnie, przewidując, że będą próby utrudniania nam działalności, odpiera zarzuty dystrybutor dopalaczy. - Handlujemy zgodnie z prawem. Nasze produkty to wyroby kolekcjonerskie.

Pojawia się sprzedaż obwoźna

Władze wielu kurortów nie przedłużają umów z handlarzami. Ale tam, skąd znikają stoiska, pojawia się sprzedaż obwoźna. Policja bije na alarm. - Handlarze włożyli już nogę w drzwi, mówi doświadczony policjant ze Szczecina. - Nie będzie wolno sprzedawać tabletki A, to będą sprzedawać proszek B.

- Nie boję się. Zbyt wielu ludziom zależy na tym, żeby ten biznes się kręcił, powiedział "Rzeczpospolitej" handlarz dopalaczami.

Czytaj więcej na stronie "Rz">>

Podziel się