Studenci uczą się nie w Łodzi, lecz w swych miastach, nie mają często dostępu do profesorów ani bibliotek. Połowa zajęć się nie odbywa, a na seminariach słuchacze tłoczą się po 70 do jednego prowadzącego. Dziennikarze "GW" znaleźli na AHE panią doktor opiekującą się 90 seminarzystami naraz, podczas gdy uniwersytecka (niepisana) norma to 20 osób - po dziesięciu studentów dziennych i zaocznych.
Efekt: niedouczeni słuchacze piszą prace bez sensu. Fragmenty, autorzy sami wrzucają je do sieci, pokazane specjalistom, określone zostały jako bełkotliwe, nie na temat.
- Już od 2002 r. ministerstwo otrzymuje szereg sygnałów dotyczących nieprawidłowości na uczelni - przyznaje rzecznik MNiSW Bartosz Loba.
Postępowanie likwidacyjne Niedociągnięć i skandali jest multum. Rzecznik MNiSW Bartosz Loba Loba: - Główny problem w tym, że zajęcia dydaktyczne, które powinny być prowadzone w Łodzi lub w innych miejscach uprawnionych, prowadzone są w innych miastach, co jest nielegalne. Od lat ministerstwo starało się skłonić szkołę do naprawienia sytuacji. Bezskutecznie. Dlatego sięgnęliśmy po środek najcięższy z przewidywanych przez prawo o szkolnictwie wyższym.
Na polecenia minister Barbary Kudryckiej zostało wszczęte postępowanie likwidacyjne, które ma przywrócić porządek prawny. Na stronie MNiSW od tygodnia wisi komunikat pod czerwonym nagłówkiem UWAGA: "Ze względu na rażące naruszenie prawa polegające na prowadzeniu kształcenia poza siedzibą uczelni zostało wszczęte postępowanie w sprawie cofnięcia pozwolenia na utworzenie uczelni oraz nakaz jej likwidacji".\
Uczelnia oczekuje... wsparcia państwa Proszony o komentarz rzecznik AHE odsyła do oświadczenia rektora prof. Andrzeja Nowakowskiego zamieszczonego na stronie uczelni w internecie: "Oczekujemy szczególnego wsparcia ze strony najwyższych organów państwa, a nie likwidacji 15-letniego dorobku środowiska naukowego i wszystkich osób zaangażowanych w rozwój Akademii. (...) Upadające banki, fabryki i instytucje otrzymały szczególne wsparcie ze strony państwa (...) dlatego tym bardziej dziwi i szokuje działanie ministerstwa, które chce zdegradować największą niepubliczną uczelnię w Polsce" . Akademia dalej rekrutuje
Cały tekst czytaj >>