Prezydencki projekt przewiduje ustanowienie 1 sierpnia Narodowym Dniem Pamięci o Powstaniu, nie będzie on jednak dniem wolnym od pracy. - Projekt został wniesiony do laski marszałkowskiej przeze mnie i mam nadzieję, że zostanie wkrótce uchwalony. Bo nie wyobrażam sobie, by mógł nie zostać uchwalony - powiedział
Lech Kaczyński na konferencji prasowej.
Jak podkreślił szef Kancelarii Prezydenta, projekt był gotowy już od dawna, ale prezydent nie chciał, by uchwalany był w pośpiechu i "na dobiegu". - Dlatego ogłasza go właśnie teraz, tuż przed 65. rocznicą - mówi Władysław Stasiak.
- Była to największa bitwa partyzancka tej wojny, związana z ogromnym bohaterstwem. Powstanie Warszawskie było wielkim czynem narodowym, a jego rocznica w całym okresie powojennym była nieformalnie obchodzona - mówił prezydent.
Jak dodał, rocznica wybuchu Powstania powinna być obchodzona i czczona nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Zaapelował o godne i poważne uczczenie 65. rocznicy. Poproszony o doprecyzowanie, dodał: - Spokojne.
O zadumę i wspomnienie powstańców 1 sierpnia, w 65. rocznicą wybuchu Powstania, poprosił również obecny na konferencji gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich: - Oddali swe życie za wolność i niepodległość naszej kochanej ojczyzny - mówił generał.
Proszę media, telewizję i
radia: poinformujcie społeczeństwo o tym, co dzieje się w godzinie "W". Mam nadzieję, że wszyscy o tym usłyszą i poświęcą chwilę zadumy tamtym bohaterom - dodał.