W kreskówce widać jak kilku agentów-tajniaków w długich płaszczach i kapeluszach wchodzi po kolei do pomieszczenia, po czym wywiesza szyld
Platforma Obywatelska. Komunikat jest jasny: "Ojcami założycielami PO są agenci".
Filmiku z pewnością by nie było, gdyby nie wypowiedziane niedawno słowa Gromosława Czempińskiego: "Odbyłem wtedy olbrzymią liczbę rozmów, a przede wszystkim musiałem przekonać Olechowskiego i Piskorskiego do pewnej koncepcji, którą później oni świetnie realizowali" - twierdził Czempiński, były agent PRL.
Wczoraj Graś, jutro Hanna Gronkiewicz-Waltz To drugi z serii krótkich animowanych filmików, jakie przygotowali na wakacje specjaliści od marketingu politycznego
PiS-u. Wczoraj bohaterem był rzecznik rządu Paweł Graś. Spot naawiązywał do opisywanej przez media sprawy korzystania przez Grasia z domu należącego do niemieckiego biznesmena. Filmik zaczyna się od przyjazdu Grasia rządową limuzyną do domu; w dalszych sekwencjach minister przebrany w strój roboczy, z miotłą, zamiata podwórko i sprząta po psie. Po chwili pojawia się właściciel domu, ubrany w bawarski strój i z charakterystycznym wąsikiem, z piwem w ręku i mówi do Grasia: Gute Arbeit. Graś ściąga przed nim czapkę i roni łezkę. Kreskówka kończy się napisem: "Cuda się skończyły".
- Postanowiliśmy w formie lżejszej, humorystycznej przedstawić to, co się ostatnio wokół nas działo - powiedział rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak. Prawo i Sprawiedliwośćprzygotowuje kolejne spoty; prawdopodobnie pod koniec tygodnia będzie można zobaczyć filmik z udziałem prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Niesiołowski o klipie PiS: Niesmaczny i wulgarny >>