Jego bohaterem jest rzecznik rządu Paweł Graś występujący w roli dozorcy domu. Posłowie
PiS podkreślają, że kreskówka w sposób humorystyczny odnosi się do niedawnych wydarzeń politycznych. Sam Graś powiedział, że nie będzie komentował sprawy.
- Postanowiliśmy w formie lżejszej, humorystycznej przedstawić to, co się ostatnio wokół nas działo - powiedział rzecznik klubuPiS Mariusz Błaszczak.
Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje kolejne spoty; prawdopodobnie pod koniec tygodnia będzie można zobaczyć filmik z udziałem prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Gute Arbeit . Cuda się skończyły Animowany klip autorstwa PiS, pt. "Rzecznik polskiego rządu udaje się do pracy" można od poniedziałku oglądać na stronie Dailymotion. Nawiązuje on do opisywanej przez media sprawy korzystania przez Grasia z domu należącego do niemieckiego biznesmena.
Filmik zaczyna się od przyjazdu Grasia rządową limuzyną do domu; w dalszych sekwencjach minister przebrany w strój roboczy, z miotłą, zamiata podwórko i sprząta po psie. Po chwili pojawia się właściciel domu, ubrany w bawarski strój i z charakterystycznym wąsikiem, z piwem w ręku i mówi do Grasia: Gute Arbeit. Graś ściąga przed nim czapkę i roni łezkę. Kreskówka kończy się napisem: "Cuda się skończyły".
Lato, dobry czas na żarty Odnosząc się do filmiku, Błaszczak powiedział, że kompromitującym dla polskiego rządu jest to, iż jeden z jego ministrów wykonuje pracę "dozorcy"
nieruchomości, której właścicielem jest Niemiec.
Adam Hofman (PiS) podkreślił, że w niektórych sprawach, nawet tak poważnych jak kwestia
mieszkania Grasia, pozostało im się tylko śmiać, bo żadnej reakcji ze strony premiera nie ma. - Pozostał nam śmiech przez łzy - dodał.
- To jest prawda podana w wesołej formie. Tylko tyle nam pozostało, a że wakacje służą lżejszemu przekazywaniu informacji, postanowiliśmy tak to zrobić - powiedział Hofman. Zaznaczył, że PiS chce także wyjść naprzeciw tym, którzy nie lubią ciężkiej polityki i debat, a z chęcią obejrzeliby coś zabawnego dotyczącego bieżących wydarzeń.
Pytany o charakterystyczny wąsik i związane z tym skojarzenia odparł, że jest to szukanie dziury w całym. - Wystarczy pojechać do Bawarii i można tam znaleźć wiele osób z takim wąsikiem - mówił Hofman.
To żenada Innego zdania jest Niesiołowski, który uważa, że to typowy dla PiS "głupawy filmik". - Niemiec ma w nim wąsik, niedwuznacznie nawiązujący do Hitlera. PiS uwielbia pokazywać, że PO jest partią niemiecką, agenturalną. To żenujący przykład uprawiania polityki - ocenił.