Lekarz Jacksona dał mu lek, który mógł spowodować śmierć

mar, PAP
28.07.2009 , aktualizacja: 28.07.2009 06:46
A A A Drukuj
Osobisty lekarz Michaela Jacksona, Conrad Murray, dał mu silny lek znieczulający, który mógł spowodować śmierć artysty - ujawniły amerykańskie media, powołując się na anonimowe źródła zbliżone do prowadzonego śledztwa w sprawie okoliczności jego zgonu.
Dr Conrad Murray
Fot. AP
Dr Conrad Murray
Dr Murray pozostaje w centrum tego śledztwa od czasu nagłej śmierci Jacksona 25 czerwca. Policja znalazła bowiem w domu Jacksona propofol, niezwykle silny lek znieczulający, który Murray miał mu aplikować jako środek nasenny. Takie zastosowanie byłoby sprzeczne z przeznaczeniem tego leku i mogłoby być zakwalifikowane jako błąd w sztuce lekarskiej.

Propofol może powodować zakłócenia oddychania, zwolnić rytm pracy serca i obniżyć ciśnienie krwi. Dlatego powinien być stosowany jedynie w warunkach szpitalnych przez doświadczonych lekarzy. Podawanie go w warunkach domowych jest w zasadzie niespotykane.

Adwokaci Murraya i policjanci w Los Angeles odmówili komentarzy.

W ub. tygodniu policja przeszukała gabinet Murraya i należący do niego magazyn leków w Houston. Nie został on jednak dotychczas formalnie uznany za podejrzanego.

Podziel się