Republikańska kandydatka na wiceprezydenta USA w ubiegłorocznych wyborach Sarah Palin oficjalnie ustąpiła ze stanowiska gubernatora stanu Alaska. Kadencja Palin formalnie skończyłaby się za niespełna półtora roku. Jej funkcję objął dotychczasowy zastępca Sean Parnell
- Robię to, bo tak bardzo kocham Alaskę. Uważam, że to mój obowiązek unikać nieproduktywności podczas ostatnich miesięcy rządzenia - powiedziała. - Teraz będę miała możliwość jeszcze bardziej walczyć dla Was, walczyć o to co właściwe i prawdziwe. Niegdyś nie uważałam, że potrzeba tytułu, by móc to robić - oświadczyła 45-letnia Palin podczas pożegnalnego pikniku w Fairbanks.
We wcześniejszych wystąpieniach przedstawiała jednak także inne powody swojej rezygnacji. Wskazywała m.in. na koszty, jakie zarówno stan, jak i ona sama, ponoszą w związku z toczącymi się przeciwko niej dochodzeniami w sprawie nieetycznego postępowania. Podkreślała również, że jest zmęczona niesprawiedliwą jej zdaniem krytyką w mediach oraz uwagą, jaką poświęcają one jej rodzinie.
Plany na przyszłość?
Wbrew oczekiwaniom, Palin nie zdradziła swoich politycznych planów na przyszłość.
Gdy na początku lipca gubernator ogłosiła zamiar podania się do dymisji, pojawiły się spekulacje, że będzie ubiegała się o nominację prezydencką z ramienia Partii Republikańskiej w wyborach w 2012 roku.
W najbliższej przyszłości Palin zamierza napisać książkę, na którą już zawarła kontrakt. Amerykańskie media donoszą też, że być może poprowadzi telewizyjny albo radiowy talk show.
Palin ubiegała się o funkcję wiceprezydenta u boku kandydującego na prezydenta senatora Johna McCaina, aby umocnić poparcie dla niego wśród najbardziej konserwatywnych republikanów. Wcześniej na szczeblu krajowym była politykiem praktycznie nieznanym.