Niemieckiej minister zdrowia Ulli Schmidt skradziono na wakacjach w Hiszpanii służbowy samochód. Część mediów i opinii publicznej nie współczuje jednak pani minister, lecz pyta: dlaczego na urlopie korzystała ze służbowego auta.
Fot. Bild.de
Minister zdrowia Niemiec skradziono służbowego mercedesa na urlopie w Hiszpanii
Złodzieje włamali się do pokoju kierowcy Ulli Schmidt w hotelu w Alicante i ukradli kluczyki do samochodu. Według niemieckiej prasy, pani minister skradziono mercedesa klasy S.
Rzeczniczka ministerstwa zdrowia powiedziała, że minister Schmidt łączy urlop w Hiszpanii z oficjalnymi terminami, takimi jak wizyty w szkołach czy szpitalach oraz imprezy organizowane przez niemiecka ambasadę. Dlatego potrzebuje służbowego samochodu. Natomiast do prywatnego użytku wynajmuje za własne pieniądze inne auto.
Te zapewnienia nie wystarczają jednak niemieckiej opozycji. Przewodniczący komisji budżetowej Bundestagu Otto Fricke z FDP zapowiedział już, że po powrocie pani minister do Berlina będzie domagał się od niej dokładnego rozliczenia kosztów pobytu w Hiszpanii.
Jak doniósł dzisiejszy "Bild", także Związek Podatników żąda od minister Schmidt wyjaśnienia, dlaczego musiała korzystać z samochodu służbowego pięć tysięcy kilometrów od Niemiec. "Nie można trwonić pieniędzy podatników tylko dla wygody pani minister" - napisali w liście do szefowej resortu zdrowia.