Kupcy z KDT w Pałacu Prezydenckim: "Wyrażamy wdzięczność za krzepiące nas stanowisko"

ga gazeta.pl, PAP
24.07.2009 , aktualizacja: 24.07.2009 22:02
A A A Drukuj
W Pałacu Prezydenckim przyjęto dziś kupców z likwidowanej w centrum Warszawy blaszanej hali KDT. Kupcy dziękowali Lechowi Kaczyńskiemu za "zajęcie wyważonego i krzepiącego ich stanowiska". We wtorek przed halą doszło do regularnej bitwy kupców i chuliganów z policją, która ochraniała komornika przywracającego teren hali miastu.
Donald Tusk
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Donald Tusk
Minister Duda i kupcy z KDT
Fot. prezydent.pl
Minister Duda i kupcy z KDT
Fragment listu kupców KDT do Lecha Kaczyńskiego
Fot. Gazeta.pl
Fragment listu kupców KDT do Lecha Kaczyńskiego
Dziś kupców z KDT przyjął minister w kancelarii prezydenta Andrzej Duda. Jak zaznaczył Duda, spotkanie odbyło się na prośbę kupców.

Poważny niepokój prezydenta

We wtorek po południu prezydent wyraził "poważny niepokój" w związku z zamieszkami przy hali Kupieckich Domów Towarowych. W oświadczeniu Lech Kaczyński podkreślił, że jako były prezydent Warszawy zdaje sobie sprawę, że problem jest trudny. - Tym bardziej jednak apeluję do władz miasta o podjęcie rozmów z kupcami. Nie mogę się zgodzić, że użycie siły wobec osób broniących swych miejsc pracy było konieczne - napisał.

Kupcy dziękują osobiście i listownie. "Odór gazu ulotni się z naszych ubrań"

Kancelaria Prezydencka poinformowała też, że dziś również wpłynął list kupców do Lecha Kaczyńskiego z podziękowaniemza zajęcie "wyważonego i krzepiącego ich stanowiska". Oto fragmenty listu: "My, kupcy z KDT staliśmy się ofiarą działania organów władzy, która powołując się na ochronę prawa działaniem swoim prawo to łamała. Przy biernej postawie policji, wynajęci przez Prezydent Gronkiewicz-Waltz ludzie dopuścili się wobec kupców broniących miejsc pracy aktów przemocy (...) także bicia i poniewierana tak kobiet, jak i mężczyzn.

Szarżujący na nas ubrani na czarno osobnicy, wpuszczali do zamkniętego pomieszczenie hali ogromne ilości gazu, który porażał stojących w drzwiach kupców (...) Nasze emocje opadną, fizyczne obrażenia się zagoją, gryzący odór gazu ulotni się z naszych ubrań, ale my kupcy warszawscy pozostaniemy , niestety dokładnie w punkcie wyjścia" - napisali kupcy z KDT. Poprosili też Lecha Kaczyńskiego by "wzmacniał" ich w walce o "napiętnowanie bezprawnych działań" władzy i "okazał życzliwość" w ich staraniach o ponowne znalezienie miejsca "w życiu gospodarczym i obywatelskim".

"Uważają, że zostali potraktowani w sposób brutalny"

Duda poinformował, że kupcy zrelacjonowali mu przebieg wtorkowych zdarzeń. - Prosili o wsparcie ze strony prezydenta L.Kaczyńskiego, bo uważają, że zostali potraktowani w sposób brutalny - powiedział Duda.

Zaznaczył, że w czasie spotkania poinformował kupców, że będzie rekomendował L.Kaczyńskiemu zwrócenie się z prośbą do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, wicepremiera Grzegorza Schetyny, być może ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, a nawet premiera Donalda Tuska o wyjaśnienia w tej sprawie.

Kupcy zostali zaatakowani?

- Chodzi o wyjaśnienie, dlaczego kupcy zostali potraktowani w taki, a nie inny sposób, dlaczego użyto wobec nich od razu siły i dlaczego w ich obronie nie interweniowała policja, gdy zostali zaatakowani przez prywatną firmę ochroniarską - powiedział Duda.

- Prezydent ma niewielkie możliwości, ale zawsze może apelować do innych organów władzy, aby zajęły się sprawą i dokładnie ją zbadały - powiedział prezydencki minister.

Tusk: Nikt nie będzie w Polsce łamał prawa

Akcję policji przed KDT wsparł Donald Tusk. Premier przyznał, że w sprawie akcji można poprawić na przyszłość działania służb, ale co do zasady nic się nie zmieni. - Nikt nie będzie w Polsce łamał prawa tylko dlatego, że ma w tym interes - mówił Tusk. - Gdyby w Polsce było tak, że każdy kto ma swój interes może go bronić wbrew prawu, nie było by państwa polskiego - dodał.



35 rannych, 15 zatrzymanych

We wtorkowych rozruchach rannych zostało 15 policjantów, 4 pracowników ochrony i 2 strażników miejskich. 35 osób trafiło do szpitala. Policja zatrzymała 15 osób. Wśród nich - według policji - są ci, którzy atakowali policjantów. Część z nich zrzucała płyty betonowe z okien KDT. Jeden z policjantów, trafiony taką płytą, złamał nogę.

Bitwa o KDT. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Podziel się