Premier apeluje o ostrożność podczas nawałnic

jagor, PAP
24.07.2009 , aktualizacja: 24.07.2009 16:36
A A A Drukuj
- Nie możemy lekceważyć ostrzeżeń, bo to może skończyć się tragicznie - zaapelował do Polaków premier Donald Tusk. Szef rządu zapewnił przy tym, że w przyszłym roku nastąpi wzmocnienie finansowania instytucji zajmujących się ostrzeganiem przed zagrożeniami.
Centrum Warszawy w czasie burzy
Fot. Marcin Piwoński/ zdjęcie przysłane na Alert24
Centrum Warszawy w czasie burzy
Wczorajsze burze i nawałnice, które wystąpiły na Dolnym Śląsku, w południowej części Ziemi Lubuskiej, nad Wielkopolską, woj. łódzkim i Warszawą, spowodowały 7 ofiar śmiertelnych; 44 osoby zostały ranne.

- Służby państwowe, w tym wojewodowie, administracja państwowa, a w szczególności strażacy, policja, pracowali przez całą noc, tak jak tego wymagała sytuacja - ocenił premier na konferencji prasowej. Jak podkreślił, odebrał już raport od szefa MSWiA o sytuacji na terenach, nad którymi przeszły burze. Tusk dodał, że wojewodowie z tych regionów "są na miejscu".

"Żadna prognoza nie wykluczy groźby nieszczęścia"

- Nie formułowałbym pod adresem służb państwowych pretensji, że ktoś zawiódł i z tego powodu doszło do dramatu. Niestety, kiedy zdarzają się takie nawałnice, żadna prognoza nie wykluczy groźby nieszczęścia - ocenił.

Szef rządu przyznał, że "częstotliwość zjawisk meteorologicznych, które wywołują lokalne kataklizmy, jest nietypowa" i dlatego apeluje do wszystkich "o maksymalną ostrożność, gdy pojawia się tego typu zagrożenie".

- Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego typu sytuacji ekstremalnych, zbyt często w Polsce się nie pojawiały. Musimy uczyć się pewnych zachowań, nie możemy lekceważyć ostrzeżeń, bo to może skończyć się tragicznie - mówił Tusk.

Jak dodał, MSWiA i podległe mu służby będą się przygotowywały, "biorąc pod uwagę możliwość ponownego pojawienia się tego typu zdarzeń".

"Postaramy się pomóc"

Podkreślił, że poprosił szefa MSWiA o analizę, czy w związku z burzami istnieją miejsca, gdzie jest niezbędna pomoc rządu w naprawianiu zniszczeń.

- W tej chwili mamy raczej do czynienia z tragedią, ze śmiercią ludzi niż ze zniszczeniami (...) Jeśli ktoś bez pomocy państwa nie da rady, to oczywiście będziemy tam obecni i postaramy się pomóc - zapewnił.

Premier wyraził ponadto uznanie "dla tych, którzy ciężko pracowali w czasie tych burz" i wyrazy współczucia "dla tych, którzy byli poszkodowani, szczególnie dla rodzin zmarłych".

Tusk podkreślił, że trzeba podjąć wysiłek, żeby informacja o zagrożeniu była "możliwie precyzyjna". - Musimy się w Polsce nauczyć poważnie traktować tego typu ostrzeżenia i przygotować do tego, żeby instytucje odpowiedzialne za dobrą prognozę i przekazanie ostrzeżenia działały lepiej niż do tej pory - podkreślił.

Premier zaznaczył, że prawdopodobnie w przyszłym roku nastąpi "elementarne wzmocnienie finansowania" instytucji zajmujących się ostrzeganiem przed zagrożeniami i prognozą pogody.

Podziel się