Trzy zawiadomienia ws. wypowiedzi o. Rydzyka w prokuraturze

dżek, PAP
23.07.2009 , aktualizacja: 23.07.2009 16:14
A A A Drukuj
Trzy osoby złożyły do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ojca Tadeusza Rydzyka. Jedno z nich złożył poseł PO Janusz Palikot, dwa kolejne - inne osoby fizyczne. Chodzi o słynne słowa "o murzynie, co się nie mył".
Doniesienie Palikota ma związek z wypowiedzią redemptorysty podczas spotkania z wiernymi przybyłymi 12 lipca na Jasną Górę w ramach 17. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Po mszy dyrektor rozgłośni przedstawił publicznie czarnoskórego misjonarza, mówiąc m.in.: "Boże... On się nie mył wcale. Zobaczcie".

Pozostałe dwa zgłoszenia - złożone prawdopodobnie w ślad za doniesieniami medialnymi o wypowiedziach o. Rydzyka i zawiadomieniem posła PO - dotyczą tej samej wypowiedzi i złamania tego samego art. 257 Kodeksu karnego.

Artykuł ten dotyczy publicznego znieważenia z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej bądź wyznaniowej. Wszystkie zawiadomienia zostaną rozpatrzone łącznie.

Zgodnie z prawem, po otrzymaniu zawiadomienia prokuratura wszczyna postępowanie sprawdzające i ma 30 dni na wszczęcie formalnego śledztwa lub odmowę.

Według Janusza Palikota wypowiedź zakonnika "bez wątpienia wyczerpuje wszystkie przesłanki warunkujące odpowiedzialność z art. 257 kk,". Jak ocenił w zawiadomieniu do prokuratury poseł, "sugestię, że czarnoskóry pokrzywdzony jest brudny należy uznać za równie prostacką, co niedorzeczną".

Palikot uważa, że słowa o. Rydzyka były świadome i celowe - wskazujące, że czarny kolor skóry jest gorszy i nieczysty. - Formułowanie takich twierdzeń jest wynikiem przekonania o niższości cywilizacyjnej czarnoskórych, a także powielania i utrwalania stereotypu wyższości rasy białej nad "dzikusami" - napisał poseł w zawiadomieniu.

Zaznaczył też, że wypowiedź o. Rydzyka "nie jest pierwszą o charakterze antysemickim i rasistowskim". - Na antenie Radia Maryja oraz telewizji Trwam często można usłyszeć audycje utrzymane w tym tonie. Brak reakcji na takie zachowanie jest przyzwoleniem na propagowanie rasizmu i może mieć tragiczne konsekwencje - ocenił Janusz Palikot.

Podziel się