DEA w klinice lekarza Jacksona. "Szukają dowodów morderstwa"

tan, us, awe
22.07.2009 , aktualizacja: 22.07.2009 23:27
A A A Drukuj
Dr Conrad Murray Fot. AP Dr Conrad Murray
Agenci amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA (federalna agencja ds. leków i narkotyków) weszli do kliniki gdzie pracuje osobisty lekarz Michaela Jacksona. W rozmowie z CNN prawnik lekarza powiedział, że agenci szukali "dowodów morderstwa". Portal tmz.com donosi, że na miejscu pojawiło się około 50 mundurowych z DEA, policji Los Angeles i Houston.
Policja z Houston owija policyjną taśmą klinikę lekarza Michaela Jacksona, podczas gdy agenci DEA przeszukują ją na mocy nakazu sądowego
Fot. RICHARD CARSON REUTERS
Policja z Houston owija policyjną taśmą klinikę lekarza Michaela Jacksona, podczas gdy agenci DEA przeszukują ją na mocy nakazu sądowego
Policja miast Los Angeles i Houston, i agenci DEA w klinice Armstrong Medical
Fot. Pat Sullivan AP
Policja miast Los Angeles i Houston, i agenci DEA w klinice Armstrong Medical
Policjanci z Houston przed budynkiem przeszukiwanym przez agentów federalnych
Fot. RICHARD CARSON REUTERS
Policjanci z Houston przed budynkiem przeszukiwanym przez agentów federalnych
Dwóch policjantów przed budynkiem Armstrong Clinic w Houston
Fot. Pat Sullivan AP
Dwóch policjantów przed budynkiem Armstrong Clinic w Houston
Agent DEA otwiera drzwi przed oficerem wydziału narkotykowego policji w Houston
Fot. RICHARD CARSON REUTERS
Agent DEA otwiera drzwi przed oficerem wydziału narkotykowego policji w Houston
W sądowym nakazie przeszukania jest mowa o "śledztwie dotyczącym śmierci Michaela Jacksona" - powiedział rzecznik policji Los Angeles. Prawnicy doktora Murraya przyznali w rozmowie z CNN, że wejście mundurowych do kliniki było "zaskoczeniem", ale podkreślili, że współpracują ze służbami. - Damy im wszystko, o co poproszą - powiedział rzecznik prawników Murraya.

Murray przesłuchany

Prawnik lekarza Michaela Jacksona Ed Chernoff powiedział, że policja przeszukiwała klinikę w poszukiwaniu dokumentów mających związek ze śmiercią gwiazdora. Zaznaczył, że dr Conrad Murray został przesłuchany jako świadek, nie jako podejrzany.

Policjanci z Los Angeles oraz agenci antynarkotykowi przeszukiwali klinikę przez 2 i pół godziny. Chernoff poinformował, że agenci zrobili obraz twardego dysku komputera lekarza i zabrali 21 dokumentów.

Dr Conrad Murray był osobistym lekarzem Jacksona i był przy nim w chwili jego śmierci.

Murray jest podejrzewany o podanie Królowi Popu śmiertelnej dawki leków przeciwbólowych. Media i bliscy gwiazdora spekulują, że nie był to wypadek, a celowe działanie. Pada wręcz oskarżenie o morderstwo, którego miałby się dopuścić lekarz Jacksona.

Szukają leków

Śledztwo w tej sprawie prowadzi właśnie DEA (Drug Enforcement Administration - Agencja Obrotu Lekami) oraz policja w Los Angeles. Sprawdzają oni rolę lekarza w pogłębieniu się jego uzależnienia od leków. Dr Conrad Murray, kardiolog był obecny przy śmierci Jacksona i próbował go reanimować. Według nieoficjalnych informacji, piosenkarz zmarł po wstrzyknięciu demerolu, potężnego środka znieczulającego, podobnego do morfiny.

Murray tuż po śmierci Jacksona był dwa razy przesłuchiwany przez policję. Na razie nie postawiono mu zarzutów o udział w morderstwie. Telewizja FOX News powołując się na źródła w policji twierdzi, że śledczy na podstawie nieopublikowanych jeszcze raportów sprawdzają, czy na terenie kliniki przetrzymywane są takie same leki, jakich obecność stwierdzono w badaniu toksykologicznym zwłok Jacksona.

Badane jest też pochodzenie leków, które znaleziono w rezydencji piosenkarza. Agenci, którzy weszli do kliniki w Houston przesłuchali jej pracowników i zabezpieczyli dokumentację medyczną.

Odbiorą mu licencję medyczną?

Według FOX News Kalifornijska Izba Lekarska wszczęła procedurę odebrania Murray'owi licencji lekarskiej. Izba poinformowała już lekarza, że decyzja podyktowana jest podejrzeniem o sprzeniewierzenie się etyce lekarskiej i błędy w sztuce. Tym informacjom zaprzecza jednak rzeczniczka grupy prawników reprezentujących Murraya. Według niej izba lekarska w Kalifornii nie prowadzi żadnej sprawy wobec jej klienta. Przekonuje także, że dr Murray chętnie współpracuje z policją w śledztwie dotyczącym śmierci Króla Pop.

Podziel się