Anna Sikora - kariera w stylu Marzeny Wróbel - komentarz
Sikora pojawiła się pod halą około 9 rano - pisze "Dziennik". - Wy gnoje, buraki! Wstydźcie się, że jesteście Polakami. Pojedziecie na szparagi do Niemczech [sic]! - krzyczała do strażników miejskich. Później na konferencji prasowej
PiS podkreślała, że kupcy bronią "swojej hali". Uczestnicy tej konferencji mówili o "bestialskich" działaniach ochrony, zapowiedzieli, że złożą zawiadomienie do prokuratury.
- Anna Sikora w 2007 r. była członkiem zarządu Kupieckich Domów Towarowych. Przez 10 miesięcy tamtego roku zarobiła blisko 130 tysięcy złotych z tego tytułu - komentowała wieczorem w
TVN24 Julia Pitera. - Wolałabym, żeby jednak nie angażowała się w tę sprawę. Kupcy mieli do niej bardzo poważne zastrzeżenia - podkreślała.
Według tvn24.pl, Pitera zarzuciła Sikorze, że w swym oświadczeniu majątkowym nie uwzględniła dochodów z KDT. Ten zarzut jest chybiony. W oświadczeniu uwzględniono wszystkie dane. Dokument można obejrzeć na
stronie Sejmu.
Wczoraj po kilku godzinach przepychanek i starć ze stawiającymi opór kupcami, do hali Kupieckich Domów Towarowych w Warszawie wszedł komornik, by przejąć halę, której termin dzierżawy upłyną z końcem ubiegłego roku.
Kupcy mieli czas na opuszczenie hali do 18 lipca, ale nie przerwali handlu. Egzekucja komornicza to efekt wyroku sądu w tej sprawie. Ratusz planuje w tym miejscu łącznik z mającą powstać drugą linią metra oraz budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej.