Agencja ochrony tylko rozkręciła nastroje - ocenił Polko. Po godzinie nieudolnego działania,
policja, a właściwie komornik, powinien wycofać agencję ochrony - mówił generał. Na jej miejsce powinna wkroczyć policja.
Kupcy zapowiadali, że bez walki nie oddadzą hali KDT. I dotrzymali słowa. Komornik wynajął agencję ochrony - 250 osób. Poza tym, każdemu z kilku komorników, którzy mieli przejąć KDT, towarzyszyło trzech policjantów. W odwodzie był 40-osobowy odział prewencji policji - mówi Mariusz Sokołowski z KGP.
Ale poważne siły prewencji pojawiły się dopiero po kilku godzinach, gdy sytuacja wymknęła się już spod kontroli. Według Sokołowskiego zostały wezwane wtedy, gdy poprosił o to komornik. I kolejne były wzywane gdy zachodziła taka potrzeba, czyli w miarę eskalacji konfliktu.
Kto powinien zrobić porządek - Komornik ma obowiązek wejścia do pomieszczeń, nie ma jednak uprawnień do pokonywania oporu fizycznego - mówiła rzeczniczka Krajowej Rady Komorniczej Iwona Karpiuk-Suchecka. Dodała, że firma ochroniarska, którą komornik poprosi o pomoc, może jedynie chronić jego osobę oraz zabezpieczać pomieszczenia podlegające egzekucji. - Komornik jako funkcjonariusz publiczny ponosi pełną odpowiedzialność za przebieg czynności - dodała.
Policja może interweniować podczas egzekucji komorniczej wtedy, gdy dochodzi do zagrożenia zdrowia lub życia komornika - mówił Mariusz Sokołowski.
Policja bez winy Policja działała zgodnie z prawem w czasie akcji pod KDT - ocenia Mariusz Sokołowski. Rannych jednak zostało 12 policjantów, dwóch strażników miejskich i czterech ochroniarzy. Zablokowane zostało centrum miasta. Czy można było temu zapobiec?
Po kilku godzinach walk ochroniarzy z kupcami, ci ostatni dostali niespodziewane wsparcie. Na miejsce dotarli nastoletni zadymiarze, przypuszczalnie zaprawieni w bojach stadionowych. To oni prowokowali kolejne szturmy na policję.
Temu według generała Polki można było zapobiec. - Powinien zostać ustawiony zewnętrzny pierścień zabezpieczający, który ma za zadanie odgrodzić miejsce działań od osób postronnych.
Policjanci ze sztabu KGP zbadają akcję pod KDT - dowiedziało się
radio TOK FM. Interesować się będą między innymi jej przebiegiem, użytymi środkami i liczbą policjantów zaangażowanych w akcję.
Serwis policyjni.pl poleca: Kosząc łąkę najechał ciągnikiem na śpiącą w trawie kobietę