Prezydent zaniepokojony wydarzeniami w KDT

ga PAP
21.07.2009 , aktualizacja: 21.07.2009 19:17
A A A Drukuj
Lech Kaczyński wyraził "poważny niepokój" w związku z wydarzeniami w hali Kupieckich Domów Towarowych w Warszawie. Prezydent podkreślił, że tego rodzaju konflikty należy rozwiązywać "na drodze dialogu".
Prezydent Lech Kaczyński
Lech Kaczyński Fot. Daniel Adamski / AG
Prezydent Lech Kaczyński
Szturm na halę KDT
Fot. PETER ANDREWS REUTERS
Szturm na halę KDT
W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta L.Kaczyński podkreślił, że jako były prezydent Warszawy zdaje sobie sprawę, że problem jest trudny. - Tym bardziej jednak apeluję do władz miasta o podjęcie rozmów z kupcami. Nie mogę się zgodzić, że użycie siły wobec osób broniących swych miejsc pracy było konieczne - napisał.

Droga dialogu i wzajemnego zrozumienia

W ocenie prezydenta, władza powinna sięgać po takie rozwiązania z wielkim poczuciem odpowiedzialności wyczerpawszy wszelkie inne możliwości. - Takie konflikty należy rozwiązywać na drodze dialogu i wzajemnego zrozumienia swoich racji - czytamy w oświadczeniu prezydenta.

Prośba o szacunek i dobrą wolę

Lech Kaczyński poprosił jednocześnie obie strony konfliktu "o rozwagę, wzajemny szacunek i dobrą wolę". - Wierzę, że rozmawiając i wychodząc sobie naprzeciw można znaleźć pozytywne rozwiązanie - podkreślił Lech Kaczyński.

Stasiak Trzeba rozmawiać

Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak odnosząc się do wydarzeń związanych z KDT powiedział, że jest oczywiste, iż obowiązuje prawo i trzeba je egzekwować. Ale - jak dodał - ważne jest, by w takich sytuacjach rozmawiać i nie eskalować agresji wtedy, kiedy nie jest to potrzebne. "Nikt nie mówi, że to jest sprawa łatwa, prosta i przyjemna, ale tym bardziej warto rozmawiać i dojść do porozumienia" - zaznaczył.

Według Stasiaka, warto próbować dojść do jakiegoś kompromisu w interesie wszystkich. Jego zdaniem, propozycja rozmowy powinna wyjść od prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. - Warto by dwie strony teraz się spotkały, okazały szacunek i spróbowały ustalić podstawowe rzeczy - podkreślił.

Podziel się