Gronkiewicz-Waltz: Koszty poniosą kupcy, zostanie zajęty towar

mm
21.07.2009 , aktualizacja: 21.07.2009 16:28
A A A Drukuj
- Czas na rozmowy się skończył. Kupcy, którzy pokojowi się zachowywali, dostaną od nas miejsca pracy - powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jak dodała, do prokuratury trafią zawiadomienia w sprawie użycia siły wobec funkcjonariuszy.
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Fot. Jacek Piotrowski / AG
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Ochroniarze próbują wejść do hali KDT
Fot. ALIK KEPLICZ AP
Ochroniarze próbują wejść do hali KDT
RAPORTY
Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła, że kupcy, którzy nie opuścili dobrowolnie hali KDT, poniosą koszty działań towarzyszących egzekucji komorniczej. Zajęty na ten cel zostanie m.in. ich towar.

Prezydent Warszawy dodała, że nie zamierza podejmować dalszych negocjacji z kupcami, zarzuciła też zarządowi spółki KDT, że ukrywał przed kupcami propozycje miasta, zmierzające do znalezienia nowej siedziby.

Sąd przyznał nam rację

- Kupcy byli wielokrotnie uprzedzali. Od 1.01.2009 są tam nielegalnie. Sąd przyznał nam racje - powiedziała prezydent. Jak zapewniła, prokuratura zostanie zawiadomiona ws. użycia siły wobec służb porządkowych. Podczas dzisiejszych starć ranna została co najmniej jedna strażniczka miejska. - W funkcjonariuszy rzucano kamieniami, płytami chodnikowymi - wyliczała prezydent.

Mamy miejsca pracy

Chce zaapelować do zarządu KDT, by umożliwił pojedynczym kupcom wycofanie udziałów. Mamy dla nich około 210 miejsc pracy. Jeżeli szybko się zgłoszą, to bez konkursu dostaną te miejsca pracy - powiedziała prezydent. - Niestety, z tego co mówili niektórzy kupcy, zarząd uniemożliwia takie wycofanie - dodała.

- Ci, którzy pokojowo wyszli dostaną od nas miejsca pracy poza przetargiem - zapewniła. - Natomiast inni muszą radzić sobie sami ze względu na nielegalne działanie. Łamanie prawa nie może być nagradzane - dodała.

- Kilka miesięcy temu część kupców przychodziła. Chcieli wynająć od nas lokale. Po czym okazało się, że byli przez zarząd zastraszani, żeby się nie wycofywali - poinformowała.

"To odblokuje rozwój Warszawy"

- Dokładnie w tym miejscu, gdzie znajduje się KDT musimy zbudować łącznik między pierwszą a drugą linią metra - powiedziała prezydent Warszawy.

- My podejmujemy decyzję, które nie były możliwe do podjęcia przez wiele lat. (...) To jest kolejne nasze działanie, które ma odblokować rozwój Warszawy. Dotyczy to przede wszystkim inwestycji miejskich, które mają poprawić komfort życia mieszkańców Warszawy - powiedziała.

Propozycje dla kupców

Prezydent Warszawy podsumowała wszystkie propozycje kompromisu, jakie miasto składało kupcom. - W kwietniu 2008 spółka została poinformowana, że miasto jest gotowe wybudować nową siedzibą na pl. Defilad. Propozycja została odrzucona. 15.10.2008 ponowiłam propozycję z terminem na zawarcie porozumienia do 30 11.2008. KDT do końca grudnia porozumienia nie zawarło - tłumaczyła. Jak dodała, miasto proponowało kupcom także dzierżawę lokali w innych miejscach Warszawy.

Jak relacjonowała prezydent, także później miasto składało kupcom wiele innych propozycji. - Argumentacja, że jest to likwidacja miejsc pracy jest nieprawdziwa - dodała.

Podziel się